Rozbudzić pasje

Kiedyś zapytałem kilka osób o źródło ich pasji. Pisałem wtedy książkę o wybitnych polskich naukowcach, o badaczach, którzy uprawiają naukę na światowym poziomie. Co otworzyło ich głowy? Co napędzało ich do zdobywania wiedzy? Co spowodowało, że zainteresowali się genetyką, meteorologią, medycyną, fizyką? Okazało się, że za każdym razem była to książka.

Nie szkoła rozbudziła ich pasję, tylko książka wykraczająca poza szkolny program. Podarowana przez rodziców, znaleziona w bibliotece czy otrzymana jako nagroda w jakimś konkursie. Najczęściej książkę tę dostawali na etapie szkoły podstawowej. To zazwyczaj właśnie wtedy rodzą się pasje, które – odpowiednio prowadzone i podsycane – pozostają na całe życie. Po latach nie pamiętamy zapewne wszystkich prawych dopływów Wisły, większości wzorów matematycznych czy dat koronacji poszczególnych królów, ale pamiętamy okładkę książki, która zmieniła sposób, w jaki postrzegamy świat. Pamiętamy rozkład ilustracji na poszczególnych stronach i kolor grzbietu.

Jednym z priorytetowych zadań taty jest rozbudzenie pasji w swoich pociechach. U początku roku szkolnego zastanawiamy się, czy jest to w ogóle możliwe, gdy dzieci poświęcają nauce w szkole i przygotowaniu się do niej nieraz więcej czasu niż wynosi etat w pracy dorosłego człowieka, a ponadto są obciążone dodatkowymi zajęciami, na które zapisujemy je nie zawsze zgodnie z ich zainteresowaniami. Warto zastanowić się i szczerze odpowiedzieć sobie na pytanie, czy dziecko musi mieć z wszystkich przedmiotów najwyższe oceny i czy musi mieć wypełniony zajęciami grafik niemal do nocy. Może będzie najlepszym uczniem, może zdobędzie wiele pamiątkowych dyplomów i pucharów, ale czy będzie człowiekiem z pasją? Kimś głęboko zaangażowanym i zainteresowanym czymś, co bardzo lubić robić i czemu będzie poświęcać swój czas i siły?

Naszym zadaniem jako ojców  jest zadbanie, by dziecko miało szansę na odnalezienie swojej pasji. To z kolei wymaga czasu, a w roku szkolnym dzieci cierpią na jego deficyt i są przeciążone obowiązkami. Zadbajmy zatem także o to, by nasze dzieci miały czas na odpoczynek, najlepiej twórczy, radosny, aktywny, a czasem i ten najprostszy, wręcz leniwy. Właśnie w wolnym czasie można wybrać się do biblioteki, księgarni, czy po prostu podsunąć dziecku dobrą książkę z tematyki, która je interesuje. Można też na spokojnie porozmawiać o swoich pasjach czy powspominać ludzi, wydarzenia i lektury, dzięki którym odkryliśmy nasze zainteresowania.

Więcej na ten temat będzie poruszone na XI Międzynarodowym Forum Tato.Net „Mądrość i Skuteczność”. (zapisz się : http://forum.tato.net/)

 

Przeczytałeś? Działaj:

Pytania do refleksji osobistej lub rozmowy w Ojcowskim Klubie

  1. Czy znasz zainteresowania swoich dzieci? Które dla każdego z nich jest najważniejsze?
  2. Czy zajęcia dodatkowe, na które chodzi Twoje dziecko rzeczywiście rozwijają jego pasje, czy są tylko wypełniaczami czasu?
  3. Czy Twoje dziecko wie, jakie masz pasje i zainteresowania?
  4. Jak planujesz zadbać o zdrowy, aktywny odpoczynek Twego dziecka, by miało chęci i siłę na rozwijanie swoich pasji?
  5. Jaki masz pomysł, aby zadbać o redukujące stres wejście w nowy rok szkolny? Może wspominanie Twoich szkolnych autorytetów czy zabawnych zdarzeń ze szkoły?
  6. W jaki sposób chcesz zorganizować planowanie grafiku zajęć w Twojej rodzinie, aby odbyło się to bez niepotrzebnego stresu?
Zapraszamy do dyskusji na fanpage: https://www.facebook.com/inicjatywa.tato.net/

Wesprzyj Inicjatywę Tato.Net

w budowaniu kultury odpowiedzialnego ojcostwa Chcę wesprzeć Tato.Net
Tomasz Rożek

Autor

Tomasz Rożek

Ukończył fizykę i dziennikarstwo na Uniwersytecie Śląskim. Jest cenionym popularyzatorem nauki i dziennikarzem. Ma żonę Annę i dwoje dzieci.