Jak budować wytrwałość u dziecka bez ciągłych wojen o obowiązki
Nie wychowujesz dziecka tylko na dziś. Wychowujesz przyszłego dorosłego, który będzie pracował, brał odpowiedzialność i mierzył się z porażkami. Jak uczyć dziecko etosu pracy i wytrwałości, nie zamieniając codziennych obowiązków w niekończącą się wojnę? Kluczem nie są krzyki ani wykłady, ale sens, przykład i mądre towarzyszenie.
Wychowujesz przyszłego dorosłego: jak uczyć etosu pracy, nie zabijając radości
Tato, jedna z najważniejszych prawd w rodzicielstwie jest taka:
Nie wychowujesz dzieci. Wychowujesz przyszłych dorosłych.
Twoja córka nie zawsze będzie miała sześć lat i nie zawsze będzie prosić cię o zawiązanie butów.
Twój syn nie zawsze będzie żył grami komputerowymi i nie zawsze będzie „uczulony” na sprzątanie pokoju.
Pewnego dnia będą:
-
płacić rachunki,
-
budować relacje,
-
utrzymywać się z pracy,
-
mierzyć się z porażkami,
-
a być może – zmieniać świat na swój mniejszy lub większy sposób.
Pytanie brzmi: czy dziś przygotowujesz ich na ten dzień?
Etos pracy zaczyna się teraz
Wielu ojców mówi: „Chcę wychować odpowiedzialne dziecko, które potrafi pracować”. To piękny cel – ale on nie realizuje się sam.
Nie zrodzi się z wykładów w stylu: „za moich czasów to się pracowało…”.
Nie wyrośnie z krzyków nad niewykonaną listą obowiązków.
I na pewno nie utrwali się, jeśli sam tego nie pokazujesz.
Budowanie zdrowego, dojrzałego podejścia do pracy opiera się na trzech filarach.
I. Pomóż dziecku zobaczyć sens przyszłej pracy
Zacznij od pytania:
Co by było, gdyby dziecko widziało w pracy nie karę, ale sens?
Rozmawiajcie przy stole o zawodach i powołaniach. Zwracaj uwagę na ludzi, którzy lubią to, co robią: pielęgniarki, rolników, kucharzy, nauczycieli, wolontariuszy.
Zadawaj pytania:
-
„Jakie problemy chciałbyś kiedyś rozwiązywać?”
-
„Kogo podziwiasz za to, jak pracuje?”
-
„Co byłoby dla ciebie powodem do dumy, gdybyś robił to codziennie?”
Jeśli masz taką możliwość – zabierz dziecko do miejsca pracy, pokaż mu różne zawody, pozwól porozmawiać z kimś, kto naprawdę czuje sens w tym, co robi.
Cel jest prosty:
pomóc dziecku zrozumieć, że praca może mieć sens, a wytrwałość w życiu się opłaca
II. Wprowadzaj obowiązki domowe jako coś naturalnego w życiu rodziny — nie karę
Tak, dzieci powinny mieć obowiązki.
Nie po to, by „zasłużyć” na miłość.
Nie tylko po to, by „zapłacić za życie”.
Ale dlatego, że są częścią rodziny – a współodpowiedzialność buduje charakter.
Jak to zrobić bez ciągłych spięć?
-
Najpierw postawa taty. Mów dobrze o pracy, nawet tej niewdzięcznej. Niech dziecko widzi cię przy koszeniu trawy, naprawach, pomocy sąsiadowi – i zauważy, że nie robisz tego z wiecznym narzekaniem.
-
Jasność i życzliwość. Zamiast ciągłego przypominania – ustalcie prosty plan lub grafik. Ma być czytelnie, przewidywalnie i bez drobiazgowej kontroli.
-
Konsekwencja bez złości. Gdy obowiązek nie zostanie wykonany, pozwól działać naturalnym konsekwencjom:„Szkoda, że dziś się nie udało – w takim razie nie oglądamy dziś filmu”.
-
Doceniaj wysiłek. Nawet jeśli jest krzywo, nieidealnie albo połowicznie. Chwal inicjatywę. Czasem wspólne lody po dobrym tygodniu robią więcej niż kazanie.
III. Pozwól dziecku zobaczyć, jak ty pracujesz – i jak o tym mówisz
Prawda jest taka:
Dzieci uczą się więcej z twojej postawy wobec pracy niż z jakiegokolwiek wykładu.
Zadaj sobie pytania:
-
Czy mówisz o pracy wyłącznie jak o ciężarze?
-
Czy codziennie wracasz do domu tylko z narzekaniem?
-
Czy dziecko widzi, że mimo trudności potrafisz być dumny z tego, co robisz?
Opowiadaj o kulisach:
-
o trudnej decyzji,
-
o porażce,
-
o projekcie, który dał satysfakcję.
Nie bój się mówić o błędach.
Pokazuj, że wysiłek jest ważniejszy niż wygoda.
Że praca bywa trudna – ale bywa też warta zachodu.
Nie musisz mieć idealnej pracy, żeby być mocnym przykładem.
Etos pracy rodzi się z przykładu
Tak, będą protesty.
Tak, będziesz powtarzał to samo setny raz.
Tak, czasem zwątpisz, czy to w ogóle działa.
Ale pewnego dnia – może przy pierwszej pracy, może podczas nocnej nauki do egzaminu – zobaczysz owoce.
Twoje dziecko podziękuje ci nie tylko za to, jak pracować,
ale przede wszystkim – dlaczego warto pracować.
A jeśli dobrze odegrasz swoją rolę, wychowasz dorosłego, który potrafi się zaangażować, wziąć odpowiedzialność i budować życie, które ma sens.
Artykuł został przygotowany dzięki współpracy Tato.Net z National Center For Fathering w USA fathers.com