Misja ojca: formowanie charakteru

brak ocen dla tego artykułu
średnia ocena: 4.9- liczba głosów: 18

“Każdy normalny mężczyzna wyposażony w pewną dozę rozsądku i zdolności do poświęcenia może dobrze wychować swoje dzieci. Wiem to, ponieważ widziałem ten proces na własne oczy”  pisze James Stenson. Co jest przyczyną sukcesu wychowawczego mężczyzn, do których przykładu sięga ten doświadczony pedagog? Formowanie charakteru swoich dzieci! A żeby to przyniosło pożądany efekt, najpierw praca nad sobą. Wiedzą o tym mężczyźni, którzy biorą udział w WarszTatach i spotykają się w Ojcowskich Klubach i formują swój TatoPlan według pewnych uniwersalnych zasad. 

Każdy mądry ojciec, jakiego znam, wydaje się – w ten czy inny sposób – być świadom kilku ponadczasowych, uniwersalnych prawd na temat misji, jaką każdy mężczyzna ma w swojej rodzinie: 

  • Wychowanie dzieci przypomina uprawę ogrodu. Pewne wypróbowane sposoby sprawdzają się przez większość czasu, ale w pew­nym momencie natrafiamy na jakiś sekret – która, tak jak tajemniczy jest wzrost kiełków z ziarna, przez większość czasu znajduje się poza sferą naszej kontroli. Innymi słowy ojciec, niczym farmer, robi to, co leży w zakresie jego możliwości, a resztę pozostawia w rękach Boga. 
  • Mądry ojciec dostrzega, że rodzice, którym nie udało się dobrze wychować dzieci, zazwyczaj należą do jednej z dwóch grup: są nie­odpowiedzialnie permisywni lub drakońsko surowi – są mięcza­kami lub wszystko kontrolującymi tyranami. Rodzice należący do każdej z tych grup są tak naprawdę skoncentrowani sami na sobie, a ich działania poważnie szkodzą dzieciom, które wyrastają albo na osoby niedojrzałe i narcystyczne, albo zbytnio skryte i zbunto­wane. Ojciec, który kocha swoje dzieci i poświęca się dla nich, nie pozwala sobie na popadnięcie w żadną z tych skrajności: nie zanie­dbuje swojego obowiązku bycia przewodnikiem dla swoich dzieci ani też nie narzuca im więcej kontroli, niż jest to konieczne. Szanu­je ich wolność, ale nie popada w pobłażliwość; stara się wzmocnić dzieci, a nie je zdominować. Dobro dzieci jest dla niego ważniejsze niż jego własny komfort i ego. 
  • Wie, że jego najważniejszym zadaniem jest wykształcenie w dzie­ciach cnót charakteru – osądu sumienia, woli i działania – które będą decydowały o całym ich życiu; wie, że wymaga to wielu lat wytrwałych wysiłków, ciągłej współpracy z żoną i bycia przewod­nikiem dla swoich dzieci. Wie, że dziecko nie wykształci w sobie charakteru z dnia na dzień, skończywszy trzynaście lat, na początku wieku dorastania. Rzeczy, których dzieci nauczą się w dzieciństwie, będą miały przemożny wpływ na to, jak dobrze lub źle poradzą so­bie jako nastolatkowie i młodzi dorośli. 
  • Musi je nauczyć, że odpowiedzialne, dorosłe życie to nie egoistycz­na zabawa (taka postawa jest po prostu dziecinna), lecz w dużej mierze służenie innym. Wie, że jego dzieci staną się dorosłe nie wówczas, kiedy będą potrafiły zatroszczyć się o siebie, lecz wtedy, kiedy będą potrafiły (i chciały) troszczyć się o innych. 
  • Mężczyzna nie nauczy swoich dzieci niczego, jeśli one nie szanu­ją jego i jego prawowitego autorytetu. Nie wystarczy, by go lubiły; muszą go również szanować. Nikt nie szanuje „kumpla” do zabawy ani nieobecnej, pasywnej postaci czy niejasno majaczącego gdzieś w domu słabeusza. 
  • Szacunek w życiu, w każdym wieku, pochodzi z siły, którą widzi­my: siły fizycznej, moralnej (odróżnianie dobra od zła) i intelek­tualnej (odróżnianie prawdy od fałszu). Tak więc dzieci muszą do­brze poznać swojego ojca, obserwować – tak jak mogą to robić jego współpracownicy – jak wygląda jego tok rozumowania, jak ocenia rzeczywistość, jak działa jego wola i siła charakteru. Im więcej ta­kich sytuacji będą mogły zaobserwować, tym bardziej będą szano­wać swojego ojca. 
  • Dorastając, dzieci potrzebują bohaterów do naśladowania. W tym wieku zaczynają ich też aktywnie poszukiwać. W większości przy­padków dzieci formują swój charakter, naśladując osoby, które po­dziwiają – począwszy od swoich rodziców. 
  • Jeśli i ojciec, i matka są silnymi, pewnymi siebie liderami, dzieci będą kształtować swoje życie na ich obraz i podobieństwo. Im bardziej dzieci podziwiają swoich rodziców, tym głębiej przejmują ich postawy, wartości i cechy charakteru. 
  • Jeśli jednak rodzice są słabi, jeśli nie są dla swoich dzieci przewod­nikami, żyjąc życiem pasywnych konsumentów, bez misji do wy­pełnienia, dzieci będą naśladowały inne, bardziej dla nich atrakcyj­ne postaci: karykaturalne gwiazdy estrady i innych „celebrytów” znanych z przemysłu rozrywkowego. Łykną wszystko, cokolwiek będzie im się próbowało sprzedać: gadżety, idee z kosmosu, dziwne style życia. Pchane presją rówieśników, staną się marionetkami. 
  • Czas mija coraz szybciej. Każda dekada życia mija dwa razy szybciej niż poprzednia; dzieci dorastają w zatrważającym tempie. Ojciec ma niewiele możliwości – okienko czasu, w którym można ukształtować dziecięce sumienie i charakter, jest minimalne. Jego zadanie nie jest więc jedynie ważne – jest też absolutnie pilne. Każdy mądry ojciec wie, że ma tylko jedną szansę – tylko jedną – na to, by dobrze wycho­wać swoje dzieci.  

Innymi słowy, mądry ojciec wie, że musi wypracować w swoich dzie­ciach realną zmianę. Dzieci nie przychodzą na świat wyposażone w silny charakter. Tak więc jeśli zarówno mężczyzna, jak i jego żona zaniedbują to zadanie i wypracowywanie tej zmiany, której wymagają ich dzieci, one wprawdzie dorosną, ale nie dojrzeją. Wejdą w dorosłość ze wszystkimi wadami i słabościami dzieciństwa. Ich charakter pozostanie zepsuty, a ich wola – słaba; będą impulsywne, egocentryczne i nieodpowiedzialne; będą kroczyły ku katastrofalnym karierom i jeszcze gorszym małżeństwom.  

Mądry ojciec na to nie pozwoli! Za bardzo kocha swoje dzieci, żeby pozwolić, by ich wady rosły razem z nimi. Tak więc działa już teraz, by wzmocnić umysły i wolę swoich dzieci, chroniąc je w ten sposób od przy­szłych szkód. 

Tekst pochodzi z pierwszej dostępnej w języku polskim książki Jamesa Stensona “Ojciec - strażnik rodziny” wydanej przez Wydawnictwo Wardakowie i dostępnej w TatoSklepie. Tato.Net patronuje tej książce.

Tagi:

dyscyplina James B. Stenson lider Ojcowskie Kluby przywództwo relacje rodzina rozwój szacunek wartości wychowanie
Oceń ten artykuł:
brak ocen dla tego artykułu
średnia ocena: 4.9- liczba głosów: 18

Komentarze

Wesprzyj Tato.Net
Przekaż 1% podatku