Trzy ważne zadania dla efektywnego taty

Czas na skuteczne działanie jest wtedy, kiedy dzieci są małe, mają dopiero kilka lat. Taki młody człowiek rozumie nazywanie rzeczy po imieniu i poszczególne wartości, w których dorasta. Nie muszą to być te same prawdy, które usłyszy w szkole czy w mediach. Są to natomiast niezaprzeczalnie ważne lekcje. Jeżeli powiemy dziecku, że nasza rodzina akceptuje jedynie związek kobiety i mężczyzny, zaś związki tej samej płci nie wchodzą w grę, wówczas nie ma większego znaczenia, co nasza pociecha usłyszy na ten temat w szkole. Dziecko nasiąka wartościami, które przekazujemy mu w domu.

 

To rodzi nadzieję, że po zawirowaniach okresu nastoletniego nasze dziecko pozostanie na właściwych torach. Jeśli natomiast poddamy się różnym prądom i będziemy wątpić we własne zasady, dziecko wpadnie w wir sprzecznych wiadomości. W jego głowie zaczną kłębić się myśli zasłyszane od obcych ludzi. Jako rodzice potrzebujemy pamiętać, że jeżeli sami nie przedstawimy świata naszemu dziecku, to znajdzie się masa innych ludzi, którzy zrobią to za nas.

Jednym z największych niebezpieczeństw czyhających na dzieci jest świat technologii i gier komputerowych. To powszechny problem, przed którym nie zawsze możemy uchronić nasze dziecko. Jeżeli uważamy, że nie uchronimy dziecka przed światem gier, możemy zastosować metody zapobiegawcze. Na przykład postawmy komputer w pokoju dziennym – zamiast umieszczać go w pokoju dziecka – niech będzie widoczny, by wszyscy mogli widzieć ekran. Kontrolujmy też czas spędzany przy komputerze. Mój syn ma do dyspozycji przed komputerem dwie godziny w sobotę i dwie w niedzielę. To jedyny czas, kiedy może sobie pograć. Oczywiście, z komputera korzysta tylko w dużym pokoju, gdzie każdy może zobaczyć, co się dzieje na ekranie. Syn włącza sobie kuchenny czasomierz i zasiada do komputera. Żeby bardziej zorientować się, w co gra mój syn, założyłem konto na tej samej stronie. Pomimo tego, że odstawałem poziomem gry, zacząłem ją rozumieć, co pozwoliło nam wspólnie odkrywać ten świat.

Pokazywanie dziecku na czym polega życie i jak wygląda świat wymaga poświęcenia czasu – tego drogocennego składnika, o który toczymy ciężkie boje. Zarówno w pracy, jak i w życiu prywatnym wszyscy walczą z czasem i o czas. Jeżeli zostaniesz dłużej w pracy, ponieważ inni zostają, to wrócisz do domu późno, kiedy dzieci już będą spały. Jak możesz na nie wtedy wpływać? Co możesz im pokazać, czego nauczyć, skoro nie jesteś przy nich, gdy inni na nie oddziałują? Należy zatem postawić sprawę jasno i powiedzieć szefowi i kolegom, że poważnie traktujesz swoje życie rodzinne. Jest to tym ważniejsze, że żyjemy w czasach, w których dobry pracownik jest na wagę złota. Rzadko zdarzają się zwolnienia czy nagany z powodu niezrobionych nadgodzin. To nie są lata dziewięćdziesiąte, kiedy takie sytuacje były na porządku dziennym. Pracuję jako doradca biznesowy w firmach i zauważam, że wielu ludzi w swoich głowach ma więzienie. Boją się zwolnień z pracy a jednocześnie nie chcą w tej pracy spędzać czasu. Jako konsultant tych firm, widzę to wszystko niejako z boku. Pracodawcy strzeliliby sobie w kolano, wyrzucając tych pracowników. My więc, jako ojcowie, musimy pokazać konkretną, zdecydowaną postawę i zawalczyć o czas dla dziecka. Może będzie to wymagać konfrontacji z szefem czy ze współpracownikami, ale przecież nie zostaliśmy zatrudnieni za oddanie czasu. Przemawiały za nas nasze kompetencje, praca i umiejętności. Walka o czas to inwestycja w przyszłość naszą, naszych dzieci i żon.

Przeczytałeś? Działaj:

Pytania do refleksji osobistej lub rozmowy w Ojcowskim Klubie

  1. Ile czasu poświęcasz na budowanie relacji z dzieckiem, na pokazywanie mu życia?
  2. Czy wartości, według których żyje twoja rodzina są jasne i widoczne dla twoich dzieci?
  3. Co już robisz a co jeszcze mógłbyś uczynić, aby zapewnić dziecku bezpieczne odkrywanie internetowego świata?
  4. Jak radzisz sobie ze zdobywaniem czasu na wspólne odkrywanie świata z dzieckiem?
  5. Co sprawia ci największą satysfakcję w wychowywaniu? Jakie trudności napotykasz i jak planujesz je pokonać?

Wesprzyj Inicjatywę Tato.Net

w budowaniu kultury odpowiedzialnego ojcostwa Chcę wesprzeć Tato.Net
Bernard

Autor

Bernard Fruga

Był latającym tatą - mieszkając w Szwajcarii, stawiał czoła wyzwaniu łączenia roli emigracyjnego męża i ojca z rozwijaniem biznesu w odległych zakątkach ziemi. Obecnie pisze, nagrywa i prowadzi warsztaty dla przedsiębiorców. Służy w Radzie Programowej oraz jako prelegent Forum Tato.Net. Autor książki i modelu „ISRIKUZ. Pogodne przywództwo”. Ma trójkę dzieci.