Tkanie z tatą – dlaczego Karolina wzieła udział w spotkaniu Tato & Córka?

  • Dodano: 07 czerwiec 2017

Pewnego dnia zastanawiając się nad największymi pragnieniami mojego serca, tęsknotami i głodami miłości, odkryłam, że wynikają one ze słabej relacji z moim tatą. On zawsze był. Mieszkał z nami, interesował się naszymi potrzebami materialnymi, ale czegoś brakowało.Tego najważniejszego – spotkania. UTKANIA relacji przez zwykłą bliskość, zaangażowanie, troskę, rozmowę i czułość. Odkrywając ten brak mocno posmutniałam, uświadamiając sobie, że minęło 25 lat mojego życia, a ja nie dostałam i nie dałam na tyle, abyśmy stworzyli głęboką relację tato – córka.

Rozmawiałam z przyjacielem, który powiedział, „Nic straconego! Twój tata żyje, mieszka niedaleko. Dlaczego do niego nie pójdziesz i nie powiesz mu że go kochasz, albo że jest super tatą?” Pomyślałam, że rzeczywiście poznałam już tęsknotę, dlaczego nie pójdę za tym dalej i czegoś z tym nie zrobię, przecież mam wpływ na moją relację z tatą. Nie wszytko zależy tylko od niego, ale potrzeba zaangażowania dwóch osób. Postanowiłam, że chcę się z nim spotkać, bez telewizora i bieżących problemów. Tak po prostu, spędzić czas i pogadać o wszystkim i o niczym. Przez 25 lat mojego życia mało było takich TKAŃ, ale można w każdej chwili się zatrzymać i zacząć TKAĆ naszą relację.

W dzień jego imienin zadzwoniłam powiedzieć, że bardzo go kocham i zaproponować wspólne wyjście.

– Tato, może pójdziemy do kina?

– Nic nie grają teraz ciekawego…

– To może pójdziemy na koncert Mietka Szcześniaka? Jest za tydzień w naszym mieście i mam dwa bilety.

– Niespecjalnie mam ochotę…

– To może chociaż na kawę do kawiarni?

– Daj spokój, kawy możemy napić się w domu…

Mówią: do trzech razy sztuka, ja się odważyłam walczyć dalej. Zmieniłam „taktykę” i zaczęłam dzielić się tym, co myślę:

– Wiesz, mało cię znam, mało rozmawiamy. Brakuje mi naszej relacji. Ja wiem, że już jestem dorosła, mam swoje życie, ale tęsknię za tym aby pobyć z tobą i posłuchać, co nam w duszach gra… Tak zwyczajnie jak tato z córką – zobaczyłam błysk w jego oku, myślę sobie: jest dobrze, trzeba kontynuować – Wiesz, znalazłam ostatnio info o takich warsztatach „Tato & Córka  – nowe spojrzenie”, chciałabym pojechać z tobą na Tato.Net, co ty na to?

– Ok, czemu nie!

Myślę sobie: nie wierzę, serio, tak łatwo poszło? Tak, tak łatwo, ponieważ to było szczere i prawdziwe. Powiedziałam mu o moich pragnieniach, tęsknotach, podzieliłam się cząstką siebie, a on to uszanował i chciał wyjść naprzeciw. Otworzył się na moją propozycję i z miłą chęcią przyjechaliśmy na spotkanie.

Ten dzień konferencji Tato & Córka w Zabrzu był wyjątkowy. Taki nasz. Nie miałam pojęcia, że połowa projekcji i wymysłów w mojej głowie związanych z naszą relacją, nie mają żadnych rzetelnych podstaw. Usłyszałam od niego tak wiele słów pełnych dumy i podziwu. W tym dniu spotkałam innego mojego tatę. Otwartego, wrażliwego mężczyznę, zatroskanego o moje sprawy, stęsknionego za naszym spotkaniem. Zobaczyłam tatę, dla którego jestem bezcennym darem. Zobaczyłam tatę, któremu mogę zaufać i bezpiecznie powierzyć swe sekrety. W tym dniu zatańczyłam z moim tatą, zjadłam wspólnie wykwintny obiad, obdarowaliśmy się niespodzianką. Byliśmy dla siebie.

Jestem pewna, że kiedy otwierasz swoje serce i decydujesz się podjąć wyzwanie, niebo się otwiera, a z niego wypływa taka MIŁOŚĆ, która jest w stanie rozłupać najgrubsze skorupy i zdjąć wszystkie maski. Ja tego doświadczyłam i dziękuję Bogu za dar ojcostwa mojego taty.

Karolina uczestniczka warsztatów
Tato & Córka- nowe spojrzenie w Zabrzu

Zarezerwuj miejsce na najbliższych warsztatach Tato & Córka

Możesz być zainteresowany również...