Zasługujesz na medal

  • Dodano: 23 czerwiec 2016

Twoja motywacja do polepszenia swoich ojcowskich kwalifikacji znacznie się zwiększy, jeśli przyjmiesz do wiadomości trzy podsta­wowe, bardzo istotne prawdy.

Po pierwsze, musisz pamiętać, że rola ojca w rodzinie jest bar­dzo ważna. Rewolucja przemysłowa, jaka dokonała się w XIX wieku, ogromnie wpłynęła na zmniejszenie roli ojca ograniczając go do kogoś, kto przynosi do domu pieniądze na utrzymanie i wy­mierza surową sprawiedliwość dzieciom, jako ostateczna, karzą­ca instancja. Nie minęło dużo czasu, kiedy socjologowie zaczę­li publikować pierwsze raporty na temat kluczowej roli matki w wychowaniu dzieci. Ojcowie zostali zepchnięci na domowy i wychowawczy margines. To nieprawda, że ojcowie grają drugie skrzypce w wychowa­niu dzieci. Jest dokładnie odwrotnie: ojciec pełni kluczową rolę w prawidłowym rozwoju i wychowaniu dziecka.

Ojcowie są swoim dzieciom niezbędni. Nie da się ich w żaden sposób za­stąpić. Wystarczy zaobserwować, co dzieje się w rodzinach, w których – z różnych przyczyn – są oni nieobecni. Dane pocho­dzące z badań przeprowadzonych na rodzinach, w których kobie­ta samotnie wychowuje dzieci są bezlitosne. Otóż dzieci z rodzin niepełnych częściej porzucają szkołę, cierpią z powodu material­nej nędzy, pozostają na utrzymaniu opieki społecznej, przedwcze­śnie wchodzą w związki i rozpoczynają współżycie seksualne, rodzą nieślubne dzieci, uzależniają się od alkoholu, narkotyków i innych używek. Krótko mówiąc, ojcowie nie są lepsi od matek, po prostu są inni, są mężczyznami. Dzieci potrzebują zarówno matki, jak i ojca; potrzebują obojga rodziców – zaangażowanych, aktywnych i obecnych. Tato – twoja osoba i ojcowska odpowiedzialność są niezbędne dla zdrowia i harmonijnego rozwoju twojego dziecka.

Drugą prawdą, którą musimy przyjąć jest fakt, że skutecznego ojcostwa trzeba się nauczyć. Niestety, twój odziedziczony po przodkach chromosom Y nie zawiera w sobie tych wszystkich umiejętności, jakie powinny cechować prawdziwie efektywnego ojca. Miejmy nadzieję, że twój ojciec był dla ciebie dobrym wzo­rem do naśladowania. Być może podświadomie obserwowałeś go jako dorastający chłopak, notując w pamięci sposób jego za­chowania wobec żony i własnych dzieci. Niestety, dramatyczny wzrost ilości rozwodów w ostatnich czterdziestu latach sprawił, że wielu z nas wzrastało bez żadnego wzorca męskości czy ojcostwa, nie mówiąc już o ojcostwie efektywnym.

Trzecia prawda sprowadza się do pro­stego wniosku, że chociaż efektywne ojcostwo niesie ze sobą wielką odpowiedzialność oraz wymaga nieustannego podnosze­nia kwalifikacji, przynosi także wiele radości. Wszyscy wiemy, jak trudne i bolesne bywają czasem doświad­czenia związane z ojcostwem. Każdy z nas ma w sobie poczucie nieskuteczności, wiemy jak smakuje klęska. Na szczęście jednak ist­nieją również inne chwile, jak te, w których ze wzruszeniem patrzę na swoje śpiące dzieci. Nie robią w tym momencie niczego, aby mi sprawić przyjemność. Nie błyszczą inteligencją, nie popisują się zręcznością, nie żartują ani nie okazują wyjątkowego posłuszeń­stwa. Po prostu śpią – ich jasne włoski rozsypane są na poduszkach, zimne stopy wystają spod kołder i kocy, rączki mocno przytulają pluszowe misie do policzków. Jak wytłumaczyć wszystko, co czuję w tej chwili, kiedy po prostu siedzę i patrzę na moje śpiące dzieci? Radości związane z ojcostwem to często takie delikatne, ledwo uchwytne chwile życia. Jednak ich ulotność nie sprawia, że stają się przez to mniej ważne.

Każ­dy efektywny ojciec otrzyma pewnego dnia swój złoty medal. Nie da się przewidzieć, w jakiej formie ten medal się pojawi; być może będzie to uścisk dłoni twojej córki. Poczujesz nagle, jak wspaniale jest być kochanym przez tak wyjątkową osobę i ukradkiem otrzesz zawilgotniałe oczy. A może doczekasz się go po latach, kiedy jako stary człowiek siedzący na ganku swoje­go domu, będziesz obserwował rozbawioną gromadkę swoich wnucząt, ciesząc się myślą, że dobrze wykonałeś najważniejszą powierzoną ci misję. Jednak największą nagrodę odbierzesz z rąk swojego Pana i Zbawiciela. Pewnego dnia poczujesz Jego rękę na swoim ramie­niu i usłyszysz Głos mówiący – Dobrze pracowałeś, sługo dobry i wierny. Powołuję ludzi do wielu zadań, ale ciebie wezwałem do ojcostwa i powierzyłem ci te dzieci – najdroższe mojemu sercu – a ty wspaniale je wychowałeś. Dziękuję.

Ken R. Canfield, Siedem sekretów efektywnych ojców – fragmenty

Możesz być zainteresowany również...