Zabawa – poważna sprawa

  • 29/12/2017

Przypominam sobie krótką historię z życia ojca, który poświęcił bardzo dużo czasu swym trzem synom. Tego ojca wysłano kiedyś w podróż zagraniczną służbową. Podróż nie należała do długich ani dalekich, niemniej jednak moi chłopcy myśleli, że wysyłają mnie w kosmos. Wszyscy to wówczas bardzo przeżywali, mnie też po części udzieliły się podobne emocje. Pierwszy etap podróży polegał na przejechaniu autobusem spod naszego domu na dworzec PKP. Było już późno, więc odpuściliśmy sobie długie pożegnania na rozstanie i wyszedłęm, ale już będąc w autobusie zauważyłem mojego Michała. Chłopak biegł za swoim tatą cały jeden przystanek. Syn płakał, ojciec też, jeszcze do tego dobrać wzruszającą muzykę filmową i normalnie melodramat (śmiech). Żeby takie rzeczy się zdarzały, to wymaga od ojca pewnych decyzji, że jakąś porządną część swojego życia zamierza poświęcić dzieciom. Wtedy takie rzeczy się zdarzają.

Zanim urodziły się nasze dzieci zafascynowałem się Korczakiem. I wtedy zastanowiliśmy się że potrzebne są dzieci, żeby zobaczyć jak je kochać, tak jak on to robił. To trochę osobliwy motyw, ale kiedy już się te dzieci pojawiły, to nauczanie Korczaka realizowaliśmy na nich. Dla mnie efektem końcowym było przedłużone dzieciństwo, czyli mnóstwo zabaw z dziećmi. To jest jedyny legalny sposób, żeby się dalej bawić jak dziecko i być mimo tego akceptowanym przez żonę.  

Pracuję w centrum kryzysowym, co jeśli się przyjrzeć ma wiele wspólnego z rodzicielstwem – wychowywanie dzieci to jest jeden wielki kryzys (śmiech). Co prawda mój zawód to nie jest jakiś strażak, żeby dzieciom się podobało. Mimo wszystko mam dzięki tej pracy autorytet.

Na koniec dodam od siebie jeszcze pewne spostrzeżenie – widzę też funkcję matematycznej zależności między ilością godzin poświęconą dziecku, a wiekiem mojego samochodu. To jest wprost proporcjonalne. Ktoś kiedyś zaproponował mi awans w ciągu miesiąca na kierownicze stanowisko, o ile zapiszę się na pewien kurs szkoleń, który wyciąłby trzy lata z mojego życia, a zwłaszcza z życia moich dzieci. No więc przekalkulowaliśmy to z żoną i wybraliśmy dzieci. W związku z tym mam 18-letniego opla. Ale w sumie bilans wyszedł na plus.

Redakcja Tato.Net

Autor

Redakcja Tato.Net

Zaangażowane ojcostwo znacząco wpływa na zmniejszenie przestępczości.

Współfinansowane ze środków ministerstwa