Zaangażowanie przez odkładanie

Ojcostwo jako marka – cz. 3. Wiemy, że zaangażowanie jest pierwszym warunkiem tego, by stać się ojcem efektywnym. Wielu ojców rozumie to jednak, jako realizowanie z wielkim zaangażowaniem dużych projektów dla dzieci podczas  wakacji, świąt, urodzin czy weekendów. Często chcą w ten sposób nadrobić swoją nieobecność przy dzieciach przez cały tydzień. Tymczasem  najważniejsze są małe gesty, stanowiące odpowiedź na codzienne radości i smutki dziecka. Przekonuje nas o tym kolejna reklama, którą chcielibyśmy zaprezentować w naszym cyklu o marce ojcostwa: A o co chodzi z tym „odkładaniem”? W swojej książce „7 sekretów efektywnych ojców” Ken Canfield podsuwa pewną analogię, która świetnie obrazuje to, jak działa ojcowskie zaangażowanie. „Kiedy idziesz do banku” – pisze Canfield – „aby mu powierzyć pieniądze i założyć konto, angażujesz swoje oszczędności, aby przynosiły ci pewien zysk. Podobnie jest z dziećmi: aby coś uzyskać jako ojciec, musisz dokonywać regularnych „wpłat na konto”. Co takiego wpłacamy? Nasz czas, energię oraz inne zasoby. Twoje zaangażowanie jako ojca mierzy się ilością czasu i energii, jakie poświęcasz dzieciom, a także poziomem i liczbą innych środków, które jesteś gotowy zainwestować w ojcostwo. Jeśli czuwasz przy chorej, gorączkującej córeczce długo w noc – dokonujesz wpłaty. Kiedy znajdujesz czas dla syna pytającego, jak się sprawdza poziom oleju w samochodzie – twoje konto rośnie. Pomagasz maluchowi zawiązać bucik – przybywa gotówki na rachunku. Uczysz dziecko modlitwy – twoje oszczędności puchną w oczach. Chociaż z pewnością wielu z nas marzy o tym, aby w jego życiu pojawiły się nagle ogromne pieniądze, to jednak podświadomie zdajemy sobie sprawę z tego, że nasze oszczędności powstają z drobnego ciułania – odkładamy parę złotych dzisiaj, trochę więcej jutro i tak dalej, systematycznie i w miarę regularnie. Nawet najmniejsze regularne wpłaty w końcu się sumują, aby w efekcie dać całkiem sporą lokatę. Pozwolicie, że pociągnę tę analogię dalej. Jeśli systematycznie dokonujemy małych, regularnych wpłat w życie i wychowanie naszych dzieci – z czasem dadzą one wysokie, dwucyfrowe odsetki. W ramach osobistego talentu naszych dzieci, ich pracowitości i ambicji, nasze nieustanne wsparcie i zachęta do większego wysiłku zaprocentują poprzez naprawdę duże i ważne życiowe osiągnięcia.” Przypomina to trochę metodę „małych kroków” (Kaizen), według której do wielkich zmian dochodzi się poprzez codzienną realizację drobnych zadań. Promotorzy tej metody zarządzania zauważają, że w jeden dzień, powiedzmy dzisiaj, nie mógłbyś pewnie zmienić świata, ale radzą by codziennie zadawać sobie pytanie: „co mógłbym zrobić dzisiaj, żeby zmienić świat?” No właśnie: co dzisiaj mógłbym zrobić, żeby odłożyć w ojcowskim banku kolejną, małą kwotę…? 7 sekretów efektywnych ojców kupisz w formie książki, ebooka lub audiobooka w TatoSklepie. Zapisz się na WarszTaty, które pomogą Ci wytrenować dobre ojcowskie nawyki a przy okazji poprawią rodzicielską współpracę pomiędzy Tobą i matką Twoich dzieci. Chciałbyś pogłębić swoją relację z dorastającą córką? Zapiszcie się razem na jednodniowe WarszTaty „Tato@Córka”

Ojcostwo jako marka – cz. 3.

Wiemy, że zaangażowanie jest pierwszym warunkiem tego, by stać się ojcem efektywnym. Wielu ojców rozumie to jednak, jako realizowanie z wielkim zaangażowaniem dużych projektów dla dzieci podczas  wakacji, świąt, urodzin czy weekendów. Często chcą w ten sposób nadrobić swoją nieobecność przy dzieciach przez cały tydzień. Tymczasem  najważniejsze są małe gesty, stanowiące odpowiedź na codzienne radości i smutki dziecka.

Przekonuje nas o tym kolejna reklama, którą chcielibyśmy zaprezentować w naszym cyklu o marce ojcostwa:

A o co chodzi z tym „odkładaniem”? W swojej książce „7 sekretów efektywnych ojcówKen Canfield podsuwa pewną analogię, która świetnie obrazuje to, jak działa ojcowskie zaangażowanie.

„Kiedy idziesz do banku” – pisze Canfield – „aby mu powierzyć pieniądze i założyć konto, angażujesz swoje oszczędności, aby przynosiły ci pewien zysk. Podobnie jest z dziećmi: aby coś uzyskać jako ojciec, musisz dokonywać regularnych „wpłat na konto”. Co takiego wpłacamy? Nasz czas, energię oraz inne zasoby. Twoje zaangażowanie jako ojca mierzy się ilością czasu i energii, jakie poświęcasz dzieciom, a także poziomem i liczbą innych środków, które jesteś gotowy zainwestować w ojcostwo. Jeśli czuwasz przy chorej, gorączkującej córeczce długo w noc – dokonujesz wpłaty. Kiedy znajdujesz czas dla syna pytającego, jak się sprawdza poziom oleju w samochodzie – twoje konto rośnie. Pomagasz maluchowi zawiązać bucik – przybywa gotówki na rachunku. Uczysz dziecko modlitwy – twoje oszczędności puchną w oczach.

Chociaż z pewnością wielu z nas marzy o tym, aby w jego życiu pojawiły się nagle ogromne pieniądze, to jednak podświadomie zdajemy sobie sprawę z tego, że nasze oszczędności powstają z drobnego ciułania – odkładamy parę złotych dzisiaj, trochę więcej jutro i tak dalej, systematycznie i w miarę regularnie. Nawet najmniejsze regularne wpłaty w końcu się sumują, aby w efekcie dać całkiem sporą lokatę.

Pozwolicie, że pociągnę tę analogię dalej. Jeśli systematycznie dokonujemy małych, regularnych wpłat w życie i wychowanie naszych dzieci – z czasem dadzą one wysokie, dwucyfrowe odsetki. W ramach osobistego talentu naszych dzieci, ich pracowitości i ambicji, nasze nieustanne wsparcie i zachęta do większego wysiłku zaprocentują poprzez naprawdę duże i ważne życiowe osiągnięcia.

Przypomina to trochę metodę „małych kroków” (Kaizen), według której do wielkich zmian dochodzi się poprzez codzienną realizację drobnych zadań. Promotorzy tej metody zarządzania zauważają, że w jeden dzień, powiedzmy dzisiaj, nie mógłbyś pewnie zmienić świata, ale radzą by codziennie zadawać sobie pytanie: „co mógłbym zrobić dzisiaj, żeby zmienić świat?” No właśnie: co dzisiaj mógłbym zrobić, żeby odłożyć w ojcowskim banku kolejną, małą kwotę…?


7 sekretów efektywnych ojców kupisz w formie książki, ebooka lub audiobooka w TatoSklepie.

Zapisz się na WarszTaty, które pomogą Ci wytrenować dobre ojcowskie nawyki a przy okazji poprawią rodzicielską współpracę pomiędzy Tobą i matką Twoich dzieci.

Chciałbyś pogłębić swoją relację z dorastającą córką? Zapiszcie się razem na jednodniowe WarszTaty „Tato@Córka”

Autor

Cezary Pachoł

Zaangażowane ojcostwo znacząco wpływa na zmniejszenie przestępczości.

Współfinansowane ze środków ministerstwa

Zaangażowanie przez odkładanie

Wiemy, że zaangażowanie jest pierwszym warunkiem tego, by stać się ojcem efektywnym. Wielu ojców rozumie to jednak, jako realizowanie z wielkim zaangażowaniem dużych projektów dla dzieci podczas  wakacji, świąt, urodzin czy weekendów. Często chcą w ten sposób nadrobić swoją nieobecność przy dzieciach przez cały tydzień. Tymczasem… 

Małe gesty mają wielkie znaczenieWiemy, że zaangażowanie jest pierwszym warunkiem tego, by stać się ojcem efektywnym. Wielu ojców rozumie to jednak, jako realizowanie z wielkim zaangażowaniem dużych projektów dla dzieci podczas  wakacji, świąt, urodzin czy weekendów. Często chcą w ten sposób nadrobić swoją nieobecność przy dzieciach przez cały tydzień. Tymczasem… 

(więcej…)

Autor

Rafał Janus

Zaangażowane ojcostwo znacząco wpływa na zmniejszenie przestępczości.

Współfinansowane ze środków ministerstwa