Zaangażowanie przez odkładanie

  • Dodano: 23 czerwiec 2016

Ojcostwo jako marka – cz. 3.

Wiemy, że zaangażowanie jest pierwszym warunkiem tego, by stać się ojcem efektywnym. Wielu ojców rozumie to jednak, jako realizowanie z wielkim zaangażowaniem dużych projektów dla dzieci podczas  wakacji, świąt, urodzin czy weekendów. Często chcą w ten sposób nadrobić swoją nieobecność przy dzieciach przez cały tydzień. Tymczasem  najważniejsze są małe gesty, stanowiące odpowiedź na codzienne radości i smutki dziecka.

Przekonuje nas o tym kolejna reklama, którą chcielibyśmy zaprezentować w naszym cyklu o marce ojcostwa:

A o co chodzi z tym „odkładaniem”? W swojej książce „7 sekretów efektywnych ojcówKen Canfield podsuwa pewną analogię, która świetnie obrazuje to, jak działa ojcowskie zaangażowanie.

„Kiedy idziesz do banku” – pisze Canfield – „aby mu powierzyć pieniądze i założyć konto, angażujesz swoje oszczędności, aby przynosiły ci pewien zysk. Podobnie jest z dziećmi: aby coś uzyskać jako ojciec, musisz dokonywać regularnych „wpłat na konto”. Co takiego wpłacamy? Nasz czas, energię oraz inne zasoby. Twoje zaangażowanie jako ojca mierzy się ilością czasu i energii, jakie poświęcasz dzieciom, a także poziomem i liczbą innych środków, które jesteś gotowy zainwestować w ojcostwo. Jeśli czuwasz przy chorej, gorączkującej córeczce długo w noc – dokonujesz wpłaty. Kiedy znajdujesz czas dla syna pytającego, jak się sprawdza poziom oleju w samochodzie – twoje konto rośnie. Pomagasz maluchowi zawiązać bucik – przybywa gotówki na rachunku. Uczysz dziecko modlitwy – twoje oszczędności puchną w oczach.

Chociaż z pewnością wielu z nas marzy o tym, aby w jego życiu pojawiły się nagle ogromne pieniądze, to jednak podświadomie zdajemy sobie sprawę z tego, że nasze oszczędności powstają z drobnego ciułania – odkładamy parę złotych dzisiaj, trochę więcej jutro i tak dalej, systematycznie i w miarę regularnie. Nawet najmniejsze regularne wpłaty w końcu się sumują, aby w efekcie dać całkiem sporą lokatę.

Pozwolicie, że pociągnę tę analogię dalej. Jeśli systematycznie dokonujemy małych, regularnych wpłat w życie i wychowanie naszych dzieci – z czasem dadzą one wysokie, dwucyfrowe odsetki. W ramach osobistego talentu naszych dzieci, ich pracowitości i ambicji, nasze nieustanne wsparcie i zachęta do większego wysiłku zaprocentują poprzez naprawdę duże i ważne życiowe osiągnięcia.

Przypomina to trochę metodę „małych kroków” (Kaizen), według której do wielkich zmian dochodzi się poprzez codzienną realizację drobnych zadań. Promotorzy tej metody zarządzania zauważają, że w jeden dzień, powiedzmy dzisiaj, nie mógłbyś pewnie zmienić świata, ale radzą by codziennie zadawać sobie pytanie: „co mógłbym zrobić dzisiaj, żeby zmienić świat?” No właśnie: co dzisiaj mógłbym zrobić, żeby odłożyć w ojcowskim banku kolejną, małą kwotę…?


7 sekretów efektywnych ojców kupisz w formie książki, ebooka lub audiobooka w TatoSklepie.

Zapisz się na WarszTaty, które pomogą Ci wytrenować dobre ojcowskie nawyki a przy okazji poprawią rodzicielską współpracę pomiędzy Tobą i matką Twoich dzieci.

Chciałbyś pogłębić swoją relację z dorastającą córką? Zapiszcie się razem na jednodniowe WarszTaty „Tato@Córka”

Możesz być zainteresowany również...