Wózkiem z górki – tylko z tatą

Kiedy doszliśmy do wierzchołka wysokiego wzgórza, porwał mnie entuzjazm. Wskoczyłem do wózka za Sarah i Hannah, złapałem czarną stalową rączkę I za pomocą kilku mocnych kopniaków odepchnąłem się i pognaliśmy chybocząc się w dół. Co za…

Jestem lepszym ojcem dzięki mojej żonie, Dee. I Ty też możesz być lepszym ojcem dzięki swoje żonie.

Dawno temu, gdy mieszkaliśmy w Vancouver, przechadzaliśmy się po wzgórzach nad brzegiem morza z naszymi dwoma córkami, Hannah i Sarah. Dee była w ciąży z naszym trzecim dzieckiem, a ja pchałem dziewczynki w ich czerwonym wózku do zabawy. Powietrze było rześkie. Pamiętam, że podskakiwałem i machałem wolną ręką.

Kiedy doszliśmy do wierzchołka wysokiego wzgórza, porwał mnie entuzjazm. Wskoczyłem do wózka za Sarah i Hannah, złapałem czarną stalową rączkę, odepchnąłem się za pomocą kilku mocnych kopniaków i, chybocząc się, pognaliśmy w dół. Co za przygoda! Darłem się i śmiałem, dziewczynki jeszcze mnie podkręcały i pewnie osiągnęliśmy prędkość co najmniej 30 km/h, zanim wzniesienie terenu sprawiło, że wózek się zatrzymał.  

Kiedy moja żona doczłapała na dół, gdzie na nią czekaliśmy, wiedziałem, że coś jest nie w porządku. Dee podsumowała naszą dziką jazdę wózkiem i stwierdziła, że postawiłem dziewczynki w sytuacji, która potencjalnie była bardzo niebezpieczna. Powiedziała mi, jak się czuła, ale, dzięki Bogu, zrobiła to z miłością i byliśmy w stanie spokojnie porozmawiać.

Jej łagodna perspektywa pomogła mi jako ojcu na dwóch poziomach. Po pierwsze, dostałem lekcję zdroworozsądkowej ostrożności. Ale także otworzyła mi oczy na coś ważniejszego: po raz pierwszy w moim ojcostwie byłem w stanie połączyć przeszłość (to, jaki był mój ojciec) z teraźniejszością (to, jakim ojcem byłem ja sam). Chciałem być wyluzowanym, szalonym tatą, bo mój ojciec taki nie był.

Nie przeżyłem porodu, jedynie miałem z nim pięć „bliskich spotkań”. Pomimo tego, że tam byłem – i starałem się ją wspierać, jak mogłem – sam poród należał oczywiście do Dee. Kiedy to zrozumiałem, dotarło do mnie, że poprzez noszenie i rodzenie dzieci moja żona widzi i wie pewne związane z nimi rzeczy, które dla mnie pozostają absolutnie niewidoczne.

Tak samo jest z Twoją żoną. Tato, jeśli chcesz być lepszym ojcem, musisz jej słuchać. 

Źródło: http://www.fathers.com/s7-hot-topics/c42-your-marriage/a-wagon-ride-with-dad/

Przeczytałeś? Działaj:

  1. Zapytaj żonę, jak możesz stać się lepszym ojcem.
Redakcja Tato.Net

Autor

Redakcja Tato.Net

Zaangażowane ojcostwo znacząco wpływa na zmniejszenie przestępczości.

Współfinansowane ze środków ministerstwa