Twoje dziecko jest po coś

Nasze dziecko jest puzzlem pasującym do jakieś układanki. Musi ją tylko odnaleźć. Jak mu pomóc?

Wszyscy ojcowie pragną, aby ich dzieciom dobrze się wiodło, by żyły długo i w dobrym zdrowiu, budowały szczęśliwe więzi, spełniały marzenia. Zatroskani o ich pomyślność gotowi jesteśmy nieraz narzucać pewne rozwiązania w przekonaniu, że czynimy to dla ich dobra. Jednak choćbyśmy bardzo chcieli – nie wyręczymy naszych synów i córek w odkryciu ich własnego miejsca na ziemi.

Obrazki z historii

Obrazek pierwszy: Jest rok 1568. Młody szlachcic z Mazowsza Stanisław Kostka, w stroju żebraka podąża pieszo do Rzymu, by zostać zakonnikiem i spełnić swoje przeznaczenie. Zaniepokojony Paweł Kostka wyrusza w pościg za młodszym bratem, by zawrócić go z drogi i zabrać do domu. Nie udaje się i dzięki temu Kościół zyskuje świętego a młodzież w Polsce i na całym świecie otrzymuje źródło inspiracji i wzór do naśladowania.

Obrazek drugi: Początek naszej ery. Rodzice dwunastoletniego Jezusa z Nazaretu wracają z pielgrzymki do Jerozolimy. Po trzech dniach wędrówki odkrywają, że młodzieniec nie podąża – jak mniemali – z innymi pątnikami. Poszukiwania prowadzą ich z powrotem do jerozolimskiej świątyni, gdzie zastają Jezusa rozprawiającego z ówczesnymi autorytetami jak równy z równym. Uzyskują wyjaśnienie: „Czy nie wiecie, ze powinienem być w sprawach mojego Ojca?”. Gdyby Jezus nie pozostał w sprawach Ojca do końca, nie byłoby krzyża i do dziś świat tkwiłby w swoich grzechach.

Każdy jest „po coś”

Każdy człowiek jest „po coś”. Jeden z najpiękniejszych tekstów biblijnych – psalm 139 zawiera następujące wyznanie: Ty utkałeś mnie w łonie mej matki. Dziękuję Ci, że mnie stworzyłeś tak cudownie, godne podziwu są Twoje dzieła. I dobrze znasz moją duszę (Ps 139,13b -14). Słowa te wskazują, że człowiek nie jest „wytworem masowej produkcji”. Każdy z nas został przygotowany do życia indywidualnie ze szczególną starannością. Nauka potwierdza, że nie istnieją dwie identyczne osoby ludzkie. Bliźniaki jednojajowe różnią się od siebie choćby śladem linii papilarnych, nie mówiąc już o osobowości (rodzice nie mają nigdy kłopotu z rozróżnieniem). Stwórca zaprojektował nas bardzo szczegółowo i wlał w człowieczeństwo indywidualny potencjał. Jesteśmy „handmade” (wytworami ręcznej produkcji).

W osobowości każdego z naszych dzieci tkwi inny potencjał. Częściowo można go zmierzyć  (np. iloraz inteligencji, testy osobowości) i sklasyfikować (temperament, rodzaje zdolności). Jednak podobnie jak z liniami papilarnymi – nie ma dwóch takich samych zestawów talentów czy uzdolnień. Owe indywidualne zasoby przeznaczone są do wykorzystania dla dobra jakiejś społeczności (wspólnoty), która ich potrzebuje. Możemy powiedzieć, że nasze dziecko jest „puzzlem” pasującym do jakieś układanki, musi ją tylko odnaleźć. Jak mu pomóc?

Jak pomóc znaleźć właściwą układankę?

Po pierwsze: nie przeszkadzać. Bywa, że jakieś szczególne uzdolnienia (np. artystyczne) uwidaczniają się w dziecku tak wyraźnie, że już od maleńkości widać, iż jego powołaniem jest malowanie czy gra na pianinie. Wówczas rola ojca polega tylko na zadbaniu o dobre kształcenie i kibicowaniu udanej karierze. Częściej jednak mamy do czynienia ze stopniową krystalizacją pasji. Wówczas tato powinien pomóc dziecku eksperymentować i mozolnie za pomocą wielu prób i błędów dochodzić do coraz lepszych rozwiązań. Należy strzec się typowych pokus np. chęci leczenia własnych kompleksów za pomocą sukcesów dziecka czy pragnienia „sklonowania” pociechy na swój własny obraz i podobieństwo.

Nade wszystko natomiast warto skupić się na nauce miłości. Jeśli dziecko potrafi kochać, wówczas swoje życie potraktuje nie tyle jako karierę co misję. Własny potencjał postrzegać będzie nie tylko w kategorii kapitału ale również narzędzia realizacji wartościowych celów. Trzeba bowiem pamiętać, że to właśnie miłość pozwala nam wnieść nasz niepowtarzalny wkład w dzieło, które dzięki tysięcznym gestom wielu innych braci, często nieznanych i dalekich, tworzy w świecie wielką mozaikę miłości, zdolną odmienić bieg historii. (Jan Paweł II, Orędzie na XI ŚDM, 1995)  Oby nasze dzieci stały się częścią tej właśnie mozaiki!

Przeczytałeś? Działaj:

  1. Czy jesteś w stanie rozpoznać indywidualne uzdolnienia swoich dzieci? Ich pasja już się krystalizuje, czy są na etapie eksperymentowania?
  2. Zaplanuj konkretne działania, jakimi możesz pomóc dziecku odnaleźć swoją ścieżkę życiową.
  3. Spędź z dzieckiem trochę czasu przyglądając się, jak korzysta ze swoich uzdolnień. Zobacz, jakiego wsparcia z Twojej strony może potrzebować.
Grzegorz Grochowski

Autor

Grzegorz Grochowski

Specjalista w zakresie dydaktyki zdolności oraz rozwoju osobistego. Tworzy i prowadzi szkolenia dla rodziców, nauczycieli i młodzieży, dotyczące odkrywania i rozwoju talentów. Trener inicjatywy Tato.Net, założyciel Gdańskiej Akademii Dojrzałości, zajmującej się promocją kreatywnej edukacji przez całe życie.

Zaangażowane ojcostwo znacząco wpływa na zmniejszenie przestępczości.

Współfinansowane ze środków ministerstwa