Tato w konstytucji

Sformułowania zawarte w Konstytucji RP stanowią wytyczne dla prawodawstwa i aparatu sądowniczego, który orzekając w rozprawach rozwodowych standardowo przyjmuje, że matka wymaga większej ochrony prawnej i lepiej zajmuje się dziećmi. Podobnie jest w prawie podatkowym, opiece socjalnej czy prawie pracy. Utrwala się społeczny stereotyp ojca jako rodzica mniej kompetentnego w sprawach opiekuńczo-wychowawczych.

W 2017 roku minęło 20 lat od uchwalenia obowiązującej obecnie w Polsce konstytucji. Jeśli ojcostwo jest dla Polaków ważną wartością, to zapewne powinna być o nim wzmianka w ustawie zasadniczej. Czy tak jest w istocie?

Konstytucja, zwana też ustawą zasadniczą, jest tekstem, który zazwyczaj ma najwyższą moc prawną w państwie i stanowi źródło pozostałych praw. Wskazuje wartości, na których ufundowane jest życie społeczne kraju, określa podstawy ustroju gospodarczego, opisuje kompetencje poszczególnych władz i sposób ich powoływania. Określa również podstawowe prawa, wolności i obowiązki obywateli. Trudno sobie wyobrazić funkcjonowanie współczesnych organizmów państwowych bez ustawy zasadniczej.

Polska wniosła ważny wkład w dzieje światowego konstytucjonalizmu, gdyż, jak powszechnie się uznaje, uchwalona w 1791 roku Konstytucja 3 Maja była pierwszą w Europie i drugą na świecie (po konstytucji Stanów Zjednoczonych) ustawą zasadniczą. Polacy cenią sobie fakt posiadania konstytucji, choć niezbyt dobrze orientują się w jej treści. Według sondażu CBOS przeprowadzonego w 2017 roku, 75% badanych sądzi, że Polacy powinni znać swoją ustawę zasadniczą, jednak prawie połowa obywateli ani razu nie zajrzała do tekstu, a tylko 14% czytało go w całości. Ciekawe, ile osób potrafi określić rolę ojcostwa w polskiej konstytucji…

Żeby to ustalić, należy przestudiować artykuł 18., który brzmi: „Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej”. Warto zaznaczyć, że artykuł ten zawiera niezwykle ważną definicję małżeństwa („związek kobiety i mężczyzny”), która chroni polskie rodziny przed rozmyciem tożsamości i zdegradowaniem do roli jednego z rodzajów związków partnerskich (stało się to już w większości państw zachodnich). Cenne jest również podkreślenie rangi macierzyństwa. Jednak w przytoczonym stwierdzeniu zadziwia brak wskazania in extenso na wartość ojcostwa. Pozostaje ono niejako ukryte pod pojęciem „rodzicielstwa”. Czy wymieniając po imieniu macierzyństwo, nie należało „dla symetrii” wskazać również na ojcostwo?

Według przytaczanego wcześniej badania z 2017 roku, ponad dwie trzecie Polaków (68%) słusznie uważają, że treść konstytucji ma istotny wpływ na życie obywateli. W odniesieniu do ojcostwa sformułowania konstytucyjne stanowią wytyczne dla prawodawstwa i aparatu sądowniczego, który, orzekając w rozprawach rozwodowych, standardowo przyjmuje, że matka wymaga większej ochrony prawnej i lepiej zajmuje się dziećmi. Podobnie jest w prawie podatkowym, opiece socjalnej czy prawie pracy. Utrwala się społeczny stereotyp ojca jako rodzica mniej kompetentnego w sprawach opiekuńczo-wychowawczych. Z tego powodu wiele instytucji i organizacji nakierowanych na wspieranie rodziny nie potrafi należycie docenić i wzmocnić pozycji taty.

Tymczasem od kilkunastu lat, miedzy innymi za sprawą inicjatyw takich jak Tato.Net, obserwujemy w Polsce wzrastające zainteresowanie mężczyzn odpowiedzialnym pełnieniem roli ojca. Czy aktywni tatusiowie upomną się kiedyś o mocniej zaakcentowaną obecność ojcostwa w konstytucji? Byłoby to wyraźnym znakiem, że ich samoświadomość osiągnęła wysoki poziom.

Nim to się stanie, warto zadać sobie kilka pytań. Czy jako ojcowie stanowimy dla swoich dzieci widoczny przykład aktywnych obywateli? W jaki sposób chcemy wychować je na dobrych Polaków? Gdy przyjdzie czas szczerych rozmów z dziećmi na trudne „polskie” tematy – czy będziemy na to przygotowani? Czy lektura konstytucji (być może pierwszy raz w życiu) byłaby dla nas krokiem w dobrym kierunku?

Grzegorz Grochowski

Autor

Grzegorz Grochowski

Specjalista w zakresie dydaktyki zdolności oraz rozwoju osobistego. Tworzy i prowadzi szkolenia dla rodziców, nauczycieli i młodzieży, dotyczące odkrywania i rozwoju talentów. Trener inicjatywy Tato.Net, założyciel Gdańskiej Akademii Dojrzałości, zajmującej się promocją kreatywnej edukacji przez całe życie.

Zaangażowane ojcostwo znacząco wpływa na zmniejszenie przestępczości.

Współfinansowane ze środków ministerstwa