Tato „profesjonalista”

  • Dodano: 23 czerwiec 2016

Dla efektywnego ojca jego życiowa rola jest jego zajęciem, profesją. Dla przeciętnego taty jego rola jest po prostu obowiązkiem do wykonania. Między tymi dwiema postawami jest taka sama róż­nica jak między pracownikiem, który stara się wykonać swoje zadanie jak najlepiej, a tym, który przeczekuje godziny dzielące go od „fajrantu”.

Dla efektywnego ojca słowo „ojciec” jest czasownikiem, nie rzeczownikiem – on po prostu „ojcuje” swoim dzieciom. Jest to zdumiewająco odkrywcze podejście. Często słyszymy, że ktoś ko­muś „matkuje”, ale określenie „ojcować” jest terminem całkiem nowym. Kiedy bada się uzdolnione dzieci, okazuje się, że są one nie tylko wybitnie inteligentne, odkrywcze i niezwykle kreatyw­ne, ale także bardzo profesjonalnie traktują swoje uzdolnienia. Ciężko pracują nad ich rozwinięciem i umocnieniem. Podobnie postępują efektywni ojcowie.

Profesjonalizacja ojcowskiego powołania oznacza, że wykorzystują oni w wychowaniu dzieci te same uzdolnienia i umiejętności, które przynoszą im sukces w pracy zawodowej. Z pewnością w pracy stawiasz sobie pewne cele, do których wytrwale dążysz. Spróbuj zastosować tę metodę w domu, a szybko przekonasz się, jak błyskawicznie wzrośnie twoja ojcowska motywacja. Na pewno ważną częścią twojej pracy są też okresowe szkolenia. Sprawdź, jak bardzo spotęgu­je się twoja rodzicielska pewność siebie, kiedy zaczniesz posze­rzać ojcowskie kompetencje regularnie uczestnicząc w kursach i warsztatach dla ojców.

Jeśli w pracy korzystasz z ludzkiej sie­ci powiązań, pomagających ci wykonać powierzone zadanie – stwórz wokół siebie podobną sieć, wspierający twoje ojcostwo. W jego skład może wchodzić twoja żona, zaufany duchowny oraz inni mężczyźni o podobnych problemach i doświadczeniu. Kiedy grupa pań spotyka się w domu jednej z nich na herbatce i któraś wzdycha: – Gdybyście widziały, co wczoraj zrobił mój najmłodszy głuptas! – to nie znaczy, że zebrały się one, aby sobie ponarzekać na ciężką dolę matki. Słuchając wzajemnie swoich zwierzeń, kobiety okazują sobie współczucie i wsparcie. Ich postawy i gesty mówią „spokojnie, nie martw się, nie jesteś sama”. Kobiety fantastycznie potrafią się wspierać, pocieszać i po­magać sobie nawzajem po prostu spotykając się i będąc razem. Mężczyźni muszą brać z nich przykład.

Ken R. Canfield, Siedem sekretów efektywnych ojców – fragmenty

Możesz być zainteresowany również...