Tato na cenzurowanym?

  • Dodano: 23 czerwiec 2016

Nastolatek rozwija zdolność abstrakcyjnego i logicznego myślenia (chociaż możesz się zastanawiać, czy logika ma cokolwiek wspólnego z tym, jak nastolatek myśli). To oznacza, że w dyskusji ma swoje zdanie. Kiedyś mogłeś wybrnąć z sytuacji, mówiąc: „Bo tak powiedziałem”, ale teraz to już nie wystarczy. Nastolatek chce wiedzieć „dlaczego” i będzie umiał wyjaśnić „dlaczego nie”.

Nie wszystkie spory są konfliktami, podobnie jak nie wszystkie biegi są zawodami. Czasami jest to tylko trening. Nastolatki ćwiczą swoje mięśnie intelektualne, ale często sprzeciwiają się temu, co stanowi twój system wartości. Nawet ojcowie, którzy z poświęceniem wpajają dzieciom prawdy moralne i duchowe, mogą ze zdumieniem odkryć, że ich dzieci zaczęły kwestionować te wartości. Rodzic łatwo wpada wtedy w panikę: „Och, nie! Zbuntowane dziecko odrzuca moje wartości”. To możliwe. To jest ryzyko, które rodzice nawet najzdrowszych nastolatków muszą podjąć.

Zasadniczo chodzi o to, że dzieci podważają twój system wartości, żeby zdecydować, czy chcą uznać go za własny. Wierzący ojcowie muszą trzymać się mocno i konsekwentnie wierzyć w to, w co wierzą. To oznacza, że nie będą odnosili do siebie wątpliwości dzieci i nie pozwolą, aby uległa zachwianiu ich samoocena. To może być jednak frustrujące. Nastolatki domagają się niezależności w myśleniu i wierze. Dopominają się jej również w sferze towarzyskiej. Kiedy dzieci były małe, myślały, że jesteś bogiem. Wiedziałeś wszystko, zawsze miałeś rację, a one nieustannie chciały być z tobą. Pewnie nie raz musiałeś odciągać płaczące dziecko, aby zostawić je z kimś na kilka godzin.

Kiedy twoja pociecha zaczęła dojrzewać, zostałeś zdetronizowany. Wielu ojców spada z pozycji „on wie wszystko” do statusu „on nie ma najmniejszego pojęcia”. Zmieniłeś miejsce. Koledzy dziecka mają teraz już większy wpływ. Nadal jesteś ważny i gdyby ciebie zabrakło, dzieci bardzo tęskniłyby, ale niewielu nastolatków przyznałoby się do tego otwarcie (przynajmniej nie w obecności kolegów). Pojawia się dystans, który do pewnego stopnia jest naturalny i nieunikniony. Być może cieszyło cię robienie rzeczy razem z synem, a teraz on siedzi w swoim pokoju za zamkniętymi drzwiami. Być może uwielbiałeś spędzać czas z córką, a teraz w zakłopotanie wprawia ją pokazanie się z tobą w centrum handlowym.

Okres dojrzewania to czas przejścia zarówno dla dziecka, jak i dla rodzica. Dziecko musi się nauczyć, jak poradzić sobie ze zmieniającymi się rolami, nastrojami i ciałem. Wy jako rodzice musicie się nauczyć, jak poradzić sobie ze zmieniającym się dzieckiem.

Ken Canfield, Wspaniały czas zmian (fragment)

Książka dostępna jest w TatoSklepie.

Możesz być zainteresowany również...