Szukam ojca

  • 29/12/2017

Rafała spotkałem, gdy trafił do Ośrodka Wychowawczego w którym pracowałem. Miał raptem 11 lat, choć kartotekę życiową posiadał bardzo bogatą. Chodził, a częściej nie chodził, do 3 klasy podstawówki. Jego życie polegało na ucieczkach z domu, szkoły, wąchaniu kleju, kradzieżach. Jednym słowem – ciężkie życie dziecka ulicy. Rafał ojca nie znał, choć  z opowieści  mamy pamięta, iż jego tata, gdy był jeszcze u niej pod sercem, kopał ją (i jego) po brzuchu. Tak, jakby nie chciał się przyznać przed światem do własnego dziecka. Później, gdy miał 9 lat ktoś inny wypełnił lukę po nieobecnym ojcu. Rafał trafił pod skrzydła Krzyśka, pedofila, „dobrze” mu tam było do czasu, gdy brał udział w zabójstwie swojego kolegi, który jak mówił „zaczął się stawiać Krzyśkowi” Nie potrafił odmówić… Nikt go nie nauczył.

Po kilku latach pobytu w ośrodku Rafał poprosił mnie, byśmy odszukali grób swojego ojca. Nie było jasne, czy chce zapalić znicz, czy napluć, a może się pojednać?

Chodzimy z Rafałem wśród alejek podlaskiego cmentarza i próbujemy odnaleźć grób. Grób tego, który był tylko dawcą nasienia i nigdy nie został ojcem. Ale miał syna – przecież szedłem z nim ramię w ramię. Szukaliśmy długo. Nie udało się nam znaleźć grobu. Myślę, że w czasie tego przemarszu został postawiony co najmniej pierwszy krok na drodze do pojednania.

Rana po nieobecnym ojcu może pozostać nieuleczona, ale zawsze można postawić krok na drodze do pojednania. Nawet jak ojca nie ma wśród żywych. Nawet jak nie możesz znaleźć jego grobu. Próba pojednania z kimś, kto zostawił blizny na naszym sercu, to z jednej strony szansa dla nas na odzyskanie smaku ojcostwa, ale również zaproszenie dla drugiej strony by odzyskać smak pokoju serca i otrzymać  trudny dar przebaczenia. To są kroki po skalnej półce – często bolesne, trudne i zawsze wymagające umiejętności alpinisty. Ale te kroki prowadzą w jedno miejsce – na szczyt pojednania. Jestem przekonany, że warto wejść na szlak i postawić ten pierwszy krok. Choćby dla siebie, tak jak to uczynił Rafał na cmentarzu. 

Przeczytałeś? Działaj:

  1. Podaruj sobie kilka chwil refleksji, milczenia  nad swoją relacją ze swoim ojcem.
  2.  

    Jeśli Twój ojciec żyje, to zaplanuj spotkanie, w którym szczerze pogadasz o waszych stosunkach.

  3.  

    Jeśli bardziej Ci to odpowiada, to napisz list, w którym powiesz mu co Ci leży na sercu.

  4. Pomódl się za swojego ojca, albo przynajmniej spróbuj.
Redakcja Tato.Net

Autor

Redakcja Tato.Net

Zaangażowane ojcostwo znacząco wpływa na zmniejszenie przestępczości.

Współfinansowane ze środków ministerstwa