Przygotuj statek na opuszczenie portu

– Statek najbezpieczniejszy jest w porcie, ale nikt nie buduje statków, żeby w porcie stały. Tak samo jest z naszymi dziećmi. Najbezpieczniejsze byłyby zamknięte w domu na siedem spustów – mówi na Forum Tato.Net Jacek Rożek, lider gliwickiego Ojcowskiego Klubu

Dlatego trzeba dzieci wychowywać do wolności. Muszą wyjść do tego świata, jaki by on nie był. Czy on jest aż tak niebezpieczny? Nie wydaje mi się. Statystycznie, myśląc np. o porwaniach, gdyby wystawić dziecko przed dom, to około 700 lat musiało by czekać, by zostać porwane.

Ojciec musi być dobrym wzorem dla dziecka, aby przez cały czas je  wzmacniać. Jak to robić? Poprzez obecność. Zatem bądź widocznym ojcem w życiu dziecka. Ważne jest również, żeby w tym wszystkim nie zapomnieć o roli matek. Ważne jest, żebyśmy razem działali. Inna jest rola ojca, inna matki, ale te role wzajemnie się uzupełniają i to jest w tym najpiękniejsze.

Z dzieciństwa pamiętam, że inne były rozmowy i relacje z ojcem, a inne z matką. Przypominam sobie pewną sytuację, miałem może jedenaście lat.  Po raz pierwszy sam poszedłem do fryzjera.  Niestety, natrafiłem na niedoświadczoną praktykantkę i efekt był tego taki, że od razu po wyjściu  włożyłem czapkę na głowę i  po prostu rozpłakałem się. Idę do taty. Spojrzał na mnie, widzi, że chyba nie do końca jestem zadowolony z tej fryzury i mówi tak: „ Wiesz, musisz powiedzieć, że tak chciałeś. Jak w szkole zaczną się z ciebie  śmiać, to powiedz: ‚A ja tak chciałem’. No bo czemu nie? Krótko ścięte, fajne, musisz tak powiedzieć i nikt ci nie będzie ci dokuczał”. Dodał mi sił.  Potem poszedłem do mamy, a mama na mnie patrzy i załamuje ręce: „ Co ci się stało? Jak ty wyglądasz?”. Ja od razu w płacz, ale zaraz przypomniałem sobie, co mi tata powiedział i ze łzami w oczach powiedziałem mamie: „Chciałem tak”.

Ja od razu w płacz, ale zaraz przypomniałem sobie, co mi tata powiedział i ze łzami w oczach powiedziałem mamie: „Chciałem tak”

To wzmocnienie ze strony ojca, ta obecność jest niesamowicie istotna. Ilekroć byłem w jakichś trudnych sytuacjach, zawsze mogłem liczyć na pomoc mego ojca. Mógłbym przytaczać wiele podobnych anegdot. Chciałbym zaapelować do wszystkich ojców: bierzcie aktywny udział nie tylko w dużych wydarzeniach w życiu dzieci, wydarzeniach z fajerwerkami”, ale też w codzienności, w takim najzwyklejszym wspólnym spędzaniu czasu.

À  propos tych fajerwerków – pamiętajmy, żeby nie przesadzić. Pojechałem z sześciolatkiem na kajaki. Raz mu się podobało, a raz mu się nie podobało. Jak ochlapał się wodą i był na słońcu, to mu się podobało, a jak się pomoczył i chwilę pomarzł w cieniu, to mu się nie podobało. Później był jeszcze piknik i namioty. Po wszystkim wracamy do domu i pytam go, jak mu się podobało. „Super było, tato”. Przez kilka dni chodził taki nakręcony, opowiadał mamie, rodzeństwu, że super biwak, kajaki, wszystko było ekstra. To było dwa miesiące temu. I dosłownie parę dni temu poprosiłem go, żeby coś zrobił. On na to wtedy z wyrzutem: „Tata, ty mi zawsze każesz coś zrobić. Muszę zrobić to, muszę zrobić tamto… Dla ciebie to ja nawet na kajaki popłynąłem”.

 

Wypowiedź Jacka Rożka, przedsiębiorcy, lidera Ojcowskiego Klubu w Gliwicach, prelegenta VI Forum Tato.Net „Bezpieczeństwo i troska”.
 
 
Forum Tato.Net to doroczny, międzynarodowy kongres ojcowski, dający uczestnikom inspirację, wiedzę i możliwość wymiany dobrych praktyk. Edycja VI odbyła się w 2014 roku w Zabrzu pod hasłem „Bezpieczeństwo i troska”. Ze wszystkimi konferencjami tego Forum można zapoznać się tutaj .

Zaangażowane ojcostwo znacząco wpływa na zmniejszenie przestępczości.

Współfinansowane ze środków ministerstwa