Pytaj i obserwuj

  • Dodano: 23 czerwiec 2016

Jaki jest najlepszy sposób, aby poznać swoje dziecko? Po pierwsze – wierzysz w to czy nie – warto zadawać pyta­nia. Wydaje się to rzeczą oczywistą, kiedy dotyczy nowych znajo­mych, osób, które dopiero co poznałeś. – Skąd pochodzisz? Gdzie pracujesz? Kiedy się poznaliście? To są typowe pytania wprowa­dzające w przypadku spotkania z kimś nowym. Ta sama zasada obowiązuje w rodzicielstwie.

Musisz stwarzać sytuacje, w których będziesz mógł porozmawiać z dziećmi, a tak­że zadawać pytania. Możesz je zabrać na lody czy colę – to dobra okazja do luźnej pogawędki. – Więc z kim najbardziej się przyjaź­nisz w tym roku? Naprawdę? W co najbardziej lubicie się bawić? Jednak uwaga: zadawaj pytania, lecz nie przesłuchuj dziec­ka! Jeśli dziecko pomyśli, że tata „wyciąga” z niego informacje, nie będzie chciało rozmawiać. Pytania muszą pokazać twojemu synowi czy córce, że tatę naprawdę interesuje ich życie, że jest ciekaw ich myśli i poglądów na różne zjawiska, że zależy mu na poznaniu ich bliższych i dalszych przyjaciół.

Po drugie, od czasu do czasu towarzysz dziecku w jego zaję­ciach. Póki dzieci są małe, warto im zapewniać różnorodne zajęcia dodatkowe. Wychodzi to, niestety, dosyć drogo, ale w ten sposób dzieci przekonują się, w czym są dobre, co je ciekawi i co lubią robić (często to się pokrywa). Z czasem, na szczęście, liczba dodat­kowych zajęć się zmniejsza, dając dzieciom okazję do wykazania się pracowitością, stałością i samodyscypliną. Główna zasada w tym przypadku brzmi: nie zadręczaj swoich dzieci! Nie przygotowujecie się do startu w Olimpiadzie; waszym wspólnym celem jest odkrywanie, nie wyczyn.

Niech dzieci widzą twoją reakcję na ich wysiłki, szczególnie, jeśli ma ona wydźwięk pozytywny: – Twój rysunek bardzo mi się podoba; widać, że naprawdę lubisz rysować! Taka reakcja nie tylko wzmacnia motywację dziecka, ale rów­nież sprawia, że koryguje ono lub potwierdza twoją uwagę, dając ci okazję do jeszcze lepszego poznania jego upodobań i opinii. – Dzięki – odpowie twój syn – Lubię rysować węglem, ale dużo lepiej wychodzą mi akwarele.

Możesz uzupełnić wiedzę o dziecku słuchając żony i pozosta­łych dzieci, ale także rozmawiając z jego trenerem, wychowaw­cą czy nauczycielem. Opinie tych osób, złożone razem, dadzą ci w miarę pełny i obiektywny portret dziecka. Kiedy spoglądasz na jakiś przedmiot, widzisz tylko jedną jego stronę, tę bliżej siebie. Siedemnastowieczny purytański duchowny, William Whately, napisał, że „gdy wychowujesz dzieci, pamiętaj, że dwoje oczu wi­dzi więcej niż jedno”. Tym drugim okiem jest twoja żona, która jest równie żywo zainteresowana waszymi dziećmi, jak ty. Pytaj ją, o jej obserwacje i przemyślenia. Twoja żona, dzieląc się z tobą swoimi spostrzeżeniami, może ci również przekazać swoje reflek­sje odnośnie do twojej roli jako ojca. Jej uwagi na temat twojej relacji z każdym z waszych dzieci są bardzo cenne, ponieważ my, ojcowie, często jesteśmy ślepi na wiele pozornie drobnych spraw. Tata i mama razem tworzą rodzicielski zespół.

Są także inne oczy, które uważnie obserwują twoje dziec­ko. Nie warto czekać do następnej wywiadówki w szkole; już dziś możesz umówić się z wychowawcą dziecka i porozmawiać o jego postępach w nauce, zachowaniu w klasie, relacjach z in­nymi uczniami oraz nauczycielami. Dobrymi, wiarygodnymi źró­dłami informacji o dzieciach są trenerzy. Jeśli jest to sport zespo­łowy, trener nieustannie rozważa mocne i słabe strony każdego z graczy, aby mieć konkretną wizję, jak każdy z nich najlepiej może przyczynić się do sukcesu całej drużyny.

Ken R. Canfield, Siedem sekretów efektywnych ojców – fragmenty

Możesz być zainteresowany również...