Praca zawodowa dumą ojca

  • Dodano: 23 czerwiec 2016

Zapewnienie bytu rodzinie oznacza czuwanie nad jej bezpieczeń­stwem. Kiedy zapewniasz swoim najbliższym dach nad głową, tym samym osłaniasz ich przed burzą, wiatrem i śniegiem.

Da­jąc pieniądze na żywność, nie dopuszczasz, aby ci, których ko­chasz, cierpieli głód. Można by nawet pokusić się o stwierdzenie, że kiedy płacisz podatki, chronisz swoje dzieci przed przemocą i zbrodnią, jako że policja i wojsko utrzymywane są z twoich podatków.

Z pewnością nasza kultura w przeszło­ści myliła się, ograniczając rolę ojca jedynie do funkcji żywiciela rodziny. Efektywni ojcowie chociaż są przeświadczeni, że zapew­nienie materialnego zaplecza swojej rodzinie jest bardzo ważną rolą ojca, wiedzą jednak, że nie najważniejszą i jedyną. Ich prze­kaz brzmi: nie czuj się winny, gdy wychodzisz do pracy; gdybyś jednak nie wracał z pracy do domu, to wtedy, owszem, powi­nieneś mieć poczucie winy. Pamiętaj, że zdolność do opłacenia wszystkich tygodniowych czy miesięcznych należności, ma pra­wo budzić w tobie poczucie dumy z dobrze wypełnionego waż­nego ojcowskiego zadania.

Jeśli wciąż jeszcze wątpisz, czy kwestia utrzymania rodziny powinna być tak ściśle związana z efektywnym ojcostwem, po­zwól, że zadam ci pytanie: – Co by się stało, gdybyś nagle stracił pracę? Jak zmieniłaby się twoja relacja z dziećmi? Czy nie czuł­byś się jak ubogi ojciec? Jak nędzarz? Pieniądze okazują się być niesłychanie ważnym elementem ojcowskiej motywacji i satys­fakcji. Niedawno przeprowadzone badania nad czarnoskórymi ojcami wykazały, że Afroamerykanie bardzo uzależniają ilość i jakość spędzanego z dziećmi czasu od swojej sytuacji ekono­micznej. W momencie, w którym poprawiała się sytuacja mate­rialna badanych mężczyzn, wzrastało też ich zaangażowanie w aktywne spędzanie czasu z dziećmi. Bezsprzecznie, istnieje pe­wien finansowy pułap, jaki ojcowie czują, że powinni osiągnąć, aby skutecznie pełnić swoją rolę.

Sposób, w jaki ojcowie przyjmują utratę pracy lub dotychcza­sowych dochodów, również ma wyjątkowy wpływ na ich relacje z dziećmi. W badaniu dotyczącym utraty pracy lub dochodów okazało się, że ojcowie, którzy załamali się tą sytuacją i pesymi­stycznie patrzyli w przyszłość, mieli tendencje do nadmiernego karania dzieci i byli wobec nich mniej opiekuńczy. Autor tego badania stwierdza, że „takie zachowanie ojca powoduje większe ryzyko przyszłych zaburzeń socjoemocjonalnych u dzieci, a także zwiększone prawdopodobieństwo zachowań ekstremalnych, ob­niżonych aspiracji i oczekiwań”.

Przytoczone wyniki badań świadczą o istnieniu w ojcostwie pewnego rodzaju piramidy potrzeb Abrahama Maslowa. Pamię­tacie tę teorię? Otóż, według niej człowiek podejmuje działania z gatunku potrzeb wyższego rzędu dopiero po zaspokojeniu po­trzeb niższego stopnia, np. człowiek głodny nie będzie zajmować się kulturą czy zaspokojeniem pragnień estetycznych, takich jak harmonia czy piękno. Może być tak, że ojcowski instynkt za­bezpieczenia podstawowych potrzeb dzieci jest tak silny, że jeśli z jakichś powodów nie może zostać zaspokojony, ojcowie czu­ją, że w pewnym sensie „nie zasługują” na wypełnianie innych przynależnych im ról, takich jak okazywanie czułości czy ducho­wego przywództwa. Dla przykładu: ojciec, który jest w stanie zapewnić przyzwoity kapitał ekonomiczny swojej rodzinie, staje się dla dzieci reprezentantem porządku społecznego, etyki pracy i wytrwałości. Dzieci podświadomie łączą zaspokajanie potrzeb materialnych z byciem głową rodziny oraz skutecznym radze­niem sobie z trudnościami.

Zapewnienie bytu rodzinie jest ważne.

Ken R. Canfield, Siedem sekretów efektywnych ojców – fragmenty

Możesz być zainteresowany również...