Przewoźnik życia

– Żeby uświadomić sobie, dlaczego ojciec jest prawdziwie ojcem, spróbujmy określić jego funkcję – zachęca na Forum Tato.Net Xavier Lacroix, filozof i autor książek o tematyce ojcowskiej. – Dziś, tak samo w Polsce jak i  w całej Europie, nie jest to łatwe. Trudno jest znaleźć dziś właściwą funkcję ojca. 

Pewien kanadyjski socjolog powiedział, że ojciec to taka gorsza matka. Wzorcem rodzica jest najczęściej model matki. Można powiedzieć, że wobec tego ojciec to taka matka, która nie umie pracować w domu, nie umie gotować, ani zajmować się dziećmi. Czasami dochodzimy do ignorancji, albo nawet odrzucenia funkcji ojca. Spróbujmy określić niewiadome na temat właściwości funkcji ojca. Zacznijmy od różnicy między rolą a funkcją.

Funkcja jest bardziej fundamentalna niż rola. Role mogą się zmieniać – są kultury na świecie, gdzie to wyłącznie mężczyźni gotują. Ale funkcje pozostają niezmienne – ojciec jest ojcem, matka jest matką. Chciałbym skupić się na roli ojca jako strażnika. W mojej książce ”Passeurs de vie – Essai sur la paternité” (Przewoźnicy życia – esej o ojcostwie) poprosiłem kilka osób o podzielenie się świadectwem na temat tego, co przychodzi im do głowy, kiedy  słyszą: „ojciec”. Pierwsze świadectwo. „Obraz mojego ojca jawi mi się jako obraz ojca przewodnika. To on zawsze towarzyszył mi w drodze do szkoły. Czasami trochę zagubiony w swoich myślach, bądź zawiedziony tym, że naturalna ciekawość małej dziewczynki nie była podstawą do głębszych rozmów. To również obraz rygoru moralnego, który chciał przekazać swym dzieciom.  Pamiętam, że kiedy ukradłam w sklepie cukierek,  musiałam wrócić do sprzedawcy, przyznać się do winy oraz oddać przedmiot zbrodni.”

Drugie świadectwo. „Wspomnienie o ojcu? Góry, wczesne pobudki ze wschodzącym słońcem, wchodzenie pod górkę ścieżkami, nauka szacunku do miejsca, do zwierząt, do roślin, oraz w szczególności do ludzi. Nigdy nie wyrzucać kamienia na uprawne pole. Ojciec zawsze szedł przodem. Wyprzedzanie go nie wchodziło w grę. Trzeba było również iść w ciszy, aby samemu wsłuchać się w ciszę. Na odkrywanie wysokich gór był pierwszym na linii. Któregoś dnia to on pragnął, by samemu być pod opieką swych synów. Jako ostatni, na końcu wyprawy. Wszyscy trzej odziedziczyliśmy jego zamiłowanie do gór.”

Trzecie świadectwo. „Kiedy myślę o mym ojcu, pierwszy obraz, który mi przychodzi na myśl, to obraz silnego mężczyzny, który dawał mi bezpieczeństwo i pokój. Czułam to szczególnie podczas wojny. Jeżeli podczas alarmu bombowego był przy mnie, nie bałam się. Bez niego byłam zagubiona. W swojej roli ojca był autorytetem, który wytworzył sobie bez konieczności używania przemocy. Kiedy mówił nam: «Dziewczyny, wystarczy!», wszyscy się podporządkowywali.”

Niestety, świadectwa mówią też o braku ojca. Pewna młoda dziewczyna napisała: „Mój ojciec odszedł od rodzinnego ogniska pół roku temu, bez żadnego wytłumaczenia. Mój stosunek do niego nigdy nie był dobry. I dziś odmawiam widywania się z nim.”

Można znaleźć też takie wspomnienie: „Chcąc odpowiedzieć na pańskie pytanie, zdziwiłam się, że żaden obraz nie przychodził mi do głowy. Jedyne, co przyszło mi na myśl, to wysoki mężczyzna bez wyrazu, garbiący się, z opadniętymi rękoma i o pustym spojrzeniu. Patrzący gdzieś w dal, ale nigdy na mnie. Wszystko, co pamiętam o ojcu, to wielkie zobojętnienie. I bardzo dotkliwy brak miłości. Powiedziałabym nawet, że czuję się, jakbym nigdy nie miała ojca. Czuję, jakby ten ciężar przygniótł całe moje dzieciństwo.”

Brak ojca jest jak brak kręgosłupa
To świadectwo ściska za serce. Zapamiętajmy słowa, które wskazują na słabość, brak pewności i brak siły. Duży i bez wyrazu, opadnięte ręce, puste spojrzenie. Zobojętnienie. Dotkliwy brak miłości. To wszystko jest bolesne. Kanadyjski psycholog Guy Corneau powiedział kiedyś: „brak ojca, jest jak brak kręgosłupa”.

Apeluję do spójności między słowem „ojciec” i „rodziciel”. Ojciec jest również rodzicielem, rodzicem płci męskiej. Niedawno dziennikarz spytał mnie, czy ojciec jest bardziej biologiczny, czy kulturowy, a więc było to pytanie o jego funkcję.  Pamiętajmy, że ważne są oba aspekty – biologiczny oraz kulturowy. Narodzenie oraz edukacja. Obraz ojca jest obrazem podpory. Podpora to narzędzie pozwalające roślinie rosnąć w pionie, zamiast wić się po ziemi. Ojciec dzięki swej sile sprawia, że dzieci rosną, obierając właściwy kierunek. To prawda, że czasem ta siła może być dusząca, z przemocą. Tak było między innymi u Franza Kafki, który historię swych trudnych relacji z ojcem opisał w książce „List do ojca”. Autor rozlicza się tam ze strachem i innymi negatywnymi emocjami wobec ojca, jednocześnie szukając wybaczenia.

Zwróćmy uwagę na to, jak dziecko, w szczególności chłopiec, okazuje radość z odczuwania siły fizycznej ojca podczas zabaw czy treningów. Ojciec jest inicjatorem do walk życiowych, gdyż życie jest walką. To właśnie ukazywały plemienne rytuały inicjacji, by przez pewne doświadczenia wejść do świata dorosłych. W obecnych czasach brakuje takich rytuałów, są zastępowane przez wątpliwe zamienniki. Nie wszyscy ojcowie mogą się pochwalić znakomitymi sukcesami osobistymi i zawodowymi, ale wszyscy mogą być świadkami jednego – trwającego lata procesu, w którym mogą obserwować swoje dzieci, jak przygotowują się do życia. To daje ogromną satysfakcję.

Można też wspomnieć o głosie ojca, który jest niezwykle istotny. Głosie męskim, niższym od głosu kobiety. Istotna jest spójność tego koncertu, w których główną rolę gra głos matki i ojca. Dzięki swym głosom, zarówno ojciec, jak i matka, mają autorytet, ale ważne jest, żeby dzieci rozróżniały ten matczyny od ojcowskiego. One potrzebują autorytetu, ale to nie decybele go stworzą. To głos i słowa muszą go tworzyć.

Istotne jest uzupełnianie się funkcji ojcowskich i matczynych. To ojciec określa granice, które zazwyczaj niepokoją matkę. Kobiety często boją się, zastanawiają się co się „co to będzie”. Matka bardzo często troszczy się, z góry przewiduje co mogłoby się stać. Ojciec jest bardziej oddalony. To oddalenie może być problematyczne, ale może też być ważnym i istotnym punktem w funkcjonowaniu rodziny. To właśnie ojciec, będąc niejako z przodu, jest tym, który otwiera przyszłość. Jest przewoźnikiem. To on powinien pomóc dziecku przejść z intymnego, prywatnego świata rodziny do świata zewnętrzego. Z relacji dwuosobowej między rodzicem a dzieckiem, do relacji z innymi, na zewnątrz.

Ojciec nie reprezentuje jedynie siebie, on przedstawia ważniejszego od siebie. Francuski poeta Christian Bobin pisał: „ojciec to ten, który reprezentuje większego niż on, i który wierzy w to, co reprezentuje”. To większe to może być społeczeństwo, może być kościół, może być wiara. Ojciec bez wiary, który w nic nie wierzy, nie jest w pełni ojcem. Afrykańskie przysłowie mówi: „aby wychować dziecko, potrzebne jest całe miasto”. Poparcie – wspólnotowe, społeczne i prawne – dla fukcji ojcostwa jest bardzo ważne.

 

Wypowiedź Xaviera Lacroix, prelegenta V Forum Tato.Net „Miłość i odpowiedzialność”.
 
Forum Tato.Net to doroczny, międzynarodowy kongres ojcowski, dający uczestnikom inspirację, wiedzę i możliwość wymiany dobrych praktyk. Edycja V odbyła się w 2013 roku w Krakowie pod hasłem „Miłość i odpowiedzialność”. Ze wszystkimi konferencjami tego Forum można zapoznać się tutaj 
Xavier Lacroix

Autor

Xavier Lacroix

Francuski filozof i teolog, pracuje na L’université catholique de Lyon, autor książki "Passeurs de vie, essai sur la paternité". Prelegent Forum Tato.Net "Miłość i odpowiedzialność".

Zaangażowane ojcostwo znacząco wpływa na zmniejszenie przestępczości.

Współfinansowane ze środków ministerstwa

Sprawdź również:

Pewien kanadyjski socjolog powiedział, że ojciec to taka gorsza matka. Wzorcem rodzica jest najczęściej model matki. Można powiedzieć, że wobec tego ojciec to taka matka, która nie umie pracować w domu, nie umie gotować, ani zajmować się dziećmi. Czasami dochodzimy do ignorancji, albo nawet odrzucenia funkcji ojca. Spróbujmy określić niewiadome na temat właściwości funkcji ojca. Zacznijmy od różnicy między rolą a funkcją. Funkcja jest bardziej fundamentalna niż rola. Role mogą się zmieniać – są kultury na świecie, gdzie to wyłącznie mężczyźni gotują. Ale funkcje pozostają niezmienne – ojciec jest ojcem, matka jest matką. Chciałbym skupić się na roli ojca jako strażnika. W mojej książce ”Passeurs de vie – Essai sur la paternité” (Przewoźnicy życia – esej o ojcostwie) poprosiłem kilka osób o podzielenie się świadectwem na temat tego, co przychodzi im do głowy, kiedy  słyszą: „ojciec”. Pierwsze świadectwo. „Obraz mojego ojca jawi mi się jako obraz ojca przewodnika. To on zawsze towarzyszył mi w drodze do szkoły. Czasami trochę zagubiony w swoich myślach, bądź zawiedziony tym, że naturalna ciekawość małej dziewczynki nie była podstawą do głębszych rozmów. To również obraz rygoru moralnego, który chciał przekazać swym dzieciom.  Pamiętam, że kiedy ukradłam w sklepie cukierek,  musiałam wrócić do sprzedawcy, przyznać się do winy oraz oddać przedmiot zbrodni.” Drugie świadectwo. „Wspomnienie o ojcu? Góry, wczesne pobudki ze wschodzącym słońcem, wchodzenie pod górkę ścieżkami, nauka szacunku do miejsca, do zwierząt, do roślin, oraz w szczególności do ludzi. Nigdy nie wyrzucać kamienia na uprawne pole. Ojciec zawsze szedł przodem. Wyprzedzanie go nie wchodziło w grę. Trzeba było również iść w ciszy, aby samemu wsłuchać się w ciszę. Na odkrywanie wysokich gór był pierwszym na linii. Któregoś dnia to on pragnął, by samemu być pod opieką swych synów. Jako ostatni, na końcu wyprawy. Wszyscy trzej odziedziczyliśmy jego zamiłowanie do gór.” Trzecie świadectwo. „Kiedy myślę o mym ojcu, pierwszy obraz, który mi przychodzi na myśl, to obraz silnego mężczyzny, który dawał mi bezpieczeństwo i pokój. Czułam to szczególnie podczas wojny. Jeżeli podczas alarmu bombowego był przy mnie, nie bałam się. Bez niego byłam zagubiona. W swojej roli ojca był autorytetem, który wytworzył sobie bez konieczności używania przemocy. Kiedy mówił nam: «Dziewczyny, wystarczy!», wszyscy się podporządkowywali.” Niestety, świadectwa mówią też o braku ojca. Pewna młoda dziewczyna napisała: „Mój ojciec odszedł od rodzinnego ogniska pół roku temu, bez żadnego wytłumaczenia. Mój stosunek do niego nigdy nie był dobry. I dziś odmawiam widywania się z nim.” Można znaleźć też takie wspomnienie: „Chcąc odpowiedzieć na pańskie pytanie, zdziwiłam się, że żaden obraz nie przychodził mi do głowy. Jedyne, co przyszło mi na myśl, to wysoki mężczyzna bez wyrazu, garbiący się, z opadniętymi rękoma i o pustym spojrzeniu. Patrzący gdzieś w dal, ale nigdy na mnie. Wszystko, co pamiętam o ojcu, to wielkie zobojętnienie. I bardzo dotkliwy brak miłości. Powiedziałabym nawet, że czuję się, jakbym nigdy nie miała ojca. Czuję, jakby ten ciężar przygniótł całe moje dzieciństwo.” To świadectwo ściska za serce. Zapamiętajmy słowa, które wskazują na słabość, brak pewności i brak siły. Duży i bez wyrazu, opadnięte ręce, puste spojrzenie. Zobojętnienie. Dotkliwy brak miłości. To wszystko jest bolesne. Kanadyjski psycholog Guy Corneau powiedział kiedyś: „brak ojca, jest jak brak kręgosłupa”. Apeluję do spójności między słowem „ojciec” i „rodziciel”. Ojciec jest również rodzicielem, rodzicem płci męskiej. Niedawno dziennikarz spytał mnie, czy ojciec jest bardziej biologiczny, czy kulturowy, a więc było to pytanie o jego funkcję.  Pamiętajmy, że ważne są oba aspekty – biologiczny oraz kulturowy. Narodzenie oraz edukacja. Obraz ojca jest obrazem podpory. Podpora to narzędzie pozwalające roślinie rosnąć w pionie, zamiast wić się po ziemi. Ojciec dzięki swej... Czytaj więcej »

O. Vasile Mihoc – Ojciec: ten, który się troszczy (wideo)