Priorytetem do ojca – recenzja „Listu do taty”

  • 09/01/2018

Chcesz się przekonać, jak ważny dla dziecka jest ojciec? Przeczytaj. To, co polecam, to nie nudny podręcznik psychologiczny. Wystarczą listy. Listy, które dzieci napisały do swoich ojców. Silne emocje gwarantowane. I zaskoczenie. Szczerość wyznań i wnikliwość obserwacji zadziwiają. Mężczyźni lubią konkrety, a dzieci to czują. Piszą krótko, na temat i prosto do serca. Rozumieją więcej, niż może nam się wydawać.

Lektura listów potwierdza prostą prawdę – dzieci, które wychowują się z ojcem, są szczęśliwe, ufne, kreatywne, natomiast te, w których życiu ojca brakuje, przepełnione są smutkiem, żalem, a nawet agresją, w którą przeradzają się te trudne uczucia.

„Prowadzisz mnie drogą, na której są drogowskazy i wcale nie są to znaki zakazu, ale podpowiedzi, którędy mogę podążać, żeby być dobrym człowiekiem” – pisze szczęśliwy Łukasz. Beatrice zwierza się: „Mówisz mi, że mam prawa, ale i obowiązki. Dajesz mi wskazówki, ale nie decydujesz za mnie, bo mam prawo wyboru. Bardzo Ci dziękuję i proszę, dbaj o siebie, bo chciałabym się jeszcze wiele od Ciebie nauczyć”. Jakże budujące są powyższe wyznania! W książce znajdziemy ich dużo więcej. Dzieci naprawdę zauważają i doceniają to, co ojcowie dla nich robią, to, że poświęcają im czas, są z nimi. Próbują nawet tłumaczyć sobie i zrozumieć sytuacje trudne, czas rozłąki, wyjazdu, przypadek odejścia czy nałogu. Tylko trudniej im radzić sobie wówczas z emocjami. Czasami w ogóle sobie nie radzą. Oto na przykład wypowiedź Patrycji: „Gdy widzę Go pijanego, ogarnia mnie szał i płaczę. Żyję w codziennym stresie (…). To, co robi Tato, jest straszne, a ja ciągle się przez niego denerwuję i przeklinam Go. Już nie chciałabym, aby się zmienił, bo i tak bym Mu nie wybaczyła. Chciałabym tylko, żeby się wyprowadził”. Równie gorzkie wyznanie czyni Zosia: „Tata ma drugą żonę, za którą nie przepadam (…). Próbuję nie pokazywać tego po sobie, ale gdzieś w środku mnie jest nienawiść do Niego i jego drugiej żony”.

Każdy list to inna historia. Większość buduje i inspiruje: tylko czytać i się uczyć. Ojcowski rachunek sumienia i wnioski nasuwają się same: jeśli nie chcę, by moje dziecko poddało się złym wpływom otoczenia, weszło w podejrzane środowisko – muszę przy nim być. Jeśli chcę, by moje dziecko było szczęśliwe – muszę przy nim być. Nic nie zastąpi obecności ojca i nie ma tu miejsca na dyskusję. Dzieci piszą prosto: „Proszę, naucz mnie, jak nie ulegać wpływom innych…” (Olencjusz), „Chcę, abyś szedł ze mną przez moje życie; wiem, że wtedy będę bezpieczna, odważna i nie zgubię właściwej drogi” (Rozi).

„Dawno tak się nie wzruszyłem, jak przy czytaniu tych listów” – powiedział na zakończenie IV edycji konkursu senator Jarosław Duda i z całą pewnością powtórzy te słowa każdy, kto przeczyta List do Taty.

 

Agnieszka Łagowska

Redakcja Tato.Net

Autor

Redakcja Tato.Net

Zaangażowane ojcostwo znacząco wpływa na zmniejszenie przestępczości.

Współfinansowane ze środków ministerstwa