Komputer w pokoju dziecka – dobry, czy zły pomysł?

  • 29/12/2017

Być może znasz żart o tym, co robią rodzice, gdy dziecko połknie monetę 2-złotową.

W przypadku pierwszego dziecka natychmiast jadą do szpitala na ostry dyżur. Gdy problem powtórzy się z drugim dzieckiem, to cierpliwie sprawdzają, czy moneta wyszła z kupką. Jak trzecie dziecko połknie monetę, to potrącają mu 2 złote z kieszonkowego i zapominają o temacie.

Jako ojciec trójki pociech potwierdzam, że jest coś jest na rzeczy z innym stosunkiem do wychowywania pierwszego, drugiego i trzeciego dziecka.

Powyższa anegdota oddaje sedno naszego podejścia do wychowania. Chodzi o szukanie właściwej miary do problemów jakie wiążą się z naszym asystowaniem dzieciom w ich rozwoju.

Tak jak pieniądze są coraz częściej w formie elektronicznej, a nie fizycznych monet, tak też problemy wychowawcze są związane ze światem cyfrowym.

Na przykład córka czy syn odwiedza rówieśnika, potem wraca do domu z komunikatem, że też chce mieć w swoim pokoju telewizor i komputer.

Jeśli to nasze pierwsze dziecko, to nie wiadomo co robić. Panika może być podobna do tej po łyknięciu przez malucha dwuzłotówki. Co robić? W głowie kotłują się myśli o tym, że może to dobry pomysł, by umieścić multimedia w pokoju dziecka? Może biegłość w radzeniu sobie z mediami elektronicznymi, to będzie atut i inwestycja w przyszłość? Pojawiają się też wątpliwości, czy podążanie za trendem ciągłego ślęczenia przed ekranami jest najlepszą ścieżką dla naszego dziecka?

Nie ma „ostrego dyżuru”, gdzie zdejmą z ciebie ten problem. Trafiłeś jednak na niniejszy artykuł. Daleko mi do wiedzy i mądrości wszechwiedzącego doktora, ale wraz z żoną przeszliśmy przez te problemy w przypadku trójki naszych dzieci.

Podpowiem, że w przypadku trzeciego dziecka nie było wątpliwości: chcesz oglądać filmy, albo grać w gry, to możesz to robić tylko w dużym pokoju.

Jak było przy pierwszym dziecku? Wtedy zadaliśmy sobie sporo trudu, aby zorganizować porządny komputer, który był wyposażony w zabezpieczenia dostępu do odpowiednich treści. System działał tylko w określonych godzinach itd. Wszystko po to, by w dziecięcym pokoju był komputerowy ekran.

(Temat telewizora w naszej rodzinie jest mniej istotny, niż u innych, bo od wielu lat w ogóle nie ma w naszym domu telewizora.)

Po kilku latach, gdy młodsze dziecko też chciało korzystać z laptopa w swoim pokoju, to na jakimś starym sprzęcie zainstalowaliśmy filtry dostępu, powielając, w uproszczonej formie poprzednie rozwiązanie. Zaś przy trzecim dziecku uznaliśmy, że edukacja i rozrywka mogą się odbywać na sprzęcie w dużym pokoju, bez potrzeby wyposażania pokoju dziecięcego. Moim zdaniem, była to bardzo dobra decyzja.

Oczywiście zdarza się, że nasz najmłodszy przychodzi od kolegi i opowiada o telewizorze i komputerze w pokoju rówieśnika. Jednak wie, że jedyne co może z nami negocjować to limit czasu na korzystanie z ekranu w dużym pokoju.

Nie wiem, czy to z powodu braku laptopa w pokoju (a może niezależnie od tego) najmłodsze dziecko czyta dużo więcej książek niż starsze rodzeństwo. Jestem przekonany, że jest przygotowany do życia w XXI wieku, co najmniej tak dobrze, jak jego rówieśnicy wpatrzeni w migające ekrany.

Przeczytałeś? Działaj:

Co zrobić, gdy staniesz przed problemem umieszczenia telewizora lub komputera w pokoju dziecka?

 

  1. Podziel kartkę na dwie kolumny. Po lewej stronie wypisz, co przemawia za tym pomysłem, a po prawej, co przemawia przeciw umieszczeniu ekranu u dziecka.
  2. Przy każdym „za” i przy każdym „przeciw” wypisz wagę argumentu w skali od 1 do 5. 5 to bardzo ważny argument, a 1 to słaby powód (np. „niebezpieczeństwo oglądania nieodpowiednich treści: 5”, „chwilowa radość dziecka ze spełnienia jego prośby: 1” itp.)
  3. Podsumuj wszystkie cyfry „za” i osobno wszystkie „przeciw”. Która liczba jest większa? Jeszcze raz przeczytaj wszystkie punkty. Jeśli trzeba to uzupełnij listę i zmodyfikuj oceny. Potraktuj to ćwiczenie jako wsparcie decyzji. Oczywiście kartka nie zastąpi mądrej i samodzielnej decyzji, jaką podejmiecie z żoną, ale może pomóc racjonalnie podejść do tego tematu.
Redakcja Tato.Net

Autor

Redakcja Tato.Net

Zaangażowane ojcostwo znacząco wpływa na zmniejszenie przestępczości.

Współfinansowane ze środków ministerstwa