Co wydarzyło się podczas X Międzynarodowego Forum Tato.Net?

Raz w roku Inicjatywa Tato.Net mobilizuje wszystkie siły, aby zgromadzić w jednym miejscu ojców z wielu części Polski i świata. Cel jest prosty: wymieniać się doświadczeniami i uczyć się od siebie nawzajem, a także na własnej skórze przekonać się, że „mocni ojcowie trzymają się razem”.

 

Tak było również tym razem! X Międzynarodowe Forum Tato.Net odbyło się 17 listopada w Hotelu ARCHE Krakowska w Warszawie. Ponad sześciuset ojców zarezerwowało sobie w kalendarzu jedną z listopadowych sobót, aby budować swoje ojcowskie kompetencje.

Mówi Ade z Kołobrzegu: Prowadzę księgarnię. Podjąłem decyzję, że 17 listopada będzie zamknięte. Dlaczego? Ja chcę uczestniczyć w Forum Tato.Net, a mój pracownik organizuje urodziny córki, powiedziałem mu, że nie musi przychodzić do pracy. Tego dnia księgarnia nie zarobi, trudno. Inne sprawy są ważniejsze.

Mówiąc ściśle, inauguracja Forum Tato.Net miała miejsce już w piątkowy wieczór, 16 listopada. Tradycyjnie odbyła się wtedy uroczysta Gala wręczenia Statuetek MAX.

Przez to spotkanie, chciałbym powiedzieć – dziękuję. Przybyliście państwo z wielu krajów. To jest świadectwo tego, że spełnia się proroctwo niezwykłego, duchowego przywódcy, Jana Pawła II, który wołał, aby odrodziło się ludzkie ojcostwo i ludzkie macierzyństwo – tymi słowami Inicjator Tato.Net, dr Dariusz Cupiał przywitał gości, którzy przybyli na galę.

Najważniejszym wydarzeniem piątkowego wieczoru było wręczenie statuetek MAX, które otrzymali:

Vasile Mihoc – kapłan, prawosławny teolog biblista od 1974 roku wykładający Nowy Testament. Jest ojcem 13 dzieci i dziadkiem 36 wnuków. Jak sam mówi, czuje się „wodzem wielkiego plemienia”.

„Pomimo tego, że mój najstarszy syn ma już 46 lat, wciąż chcę się uczyć ojcostwa. Tato.Net pomaga mi w tym” – powiedział o. Vasile Mihoc po odebraniu statuetki.

 Płk. Paweł Wiktorowicz – dowódca 9. Łódzkiej Brygady Obrony Terytorialnej. Jest absolwentem Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych we Wrocławiu, żołnierzem jednostek specjalnych, komandosem, instruktorem spadochronowym, instruktorem nurkowania a nawet ultramaratończykiem! Przy tym wszystkim, pozostaje przede wszystkim ojcem, dla którego relacje z dziećmi nie mogą zejść na drugi plan.

W kategorii INSTYTUCJA Statuetkę MAX otrzymał Caritas Diecezji Siedleckiej. Wyróżnienie zostało przyznane za realizację pionierskiego programu „2 kroki”, który pomaga ojcom osadzonym w zakładach karnych odbudować relację z dziećmi i ocalić ich ojcowską godność.

Galę uświetnił znakomity koncert Lidii i Marcina Pospieszalskich, którzy wystąpili z zespołem w składzie: Zuzanna Tomaszewska, Tomasz Basiuk, i Nikodem Pospieszalski. Na scenie pojawił się również Richie Ray – znakomity portorykański pianista mieszkający w Stanach Zjednoczonych, który nazywany jest „El Embajador del Piano”.

Jednym z ostatnich akcentów gali okazało wzruszające wyznanie prowadzącego całą uroczystość, Piotr Chrabelski, ojciec trójki dzieci, który wcześniej nie znał Inicjatywy Tato.Net.

Dokładnie rok temu mój serdeczny przyjaciel zaprosił mnie do Tato.Net. Powiem szczerze – nie byłem absolutnie zainteresowany. Powiem więcej, użyłem sformułowania, którego dziś się po prostu wstydzę. Powiedziałem „To ci tatusiowie mają jeszcze czas na zajmowanie się takimi rzeczami jak warsztaty?!”. (…) Dziś i wczoraj, gdy śledziłem wszystkiego co jest napisane na Państwa temat, gdy wysłuchałem czego dokonujecie na co dzień, najnormalniej w świecie Panom zazdroszczę! (…) Dzięki Wam nie tylko Wasze dzieci są szczęśliwymi ludźmi. Dzięki Wam inni ojcowie też uczą się to szczęście dawać. (…) To, co robicie, jest po prostu przepiękne. Panie Dariuszu, stworzył Pan coś niewiarygodnego! Jako jeden z wielu polskich ojców, bardzo za to dziękuję w imieniu wszystkich dzieci!

Sobotnie Forum Tato.Net zainaugurował Maciej Kucharek, konferansjer wydarzenia, który rok wcześniej dzielił się swoimi ojcowskimi doświadczeniami podczas jednego z panelów dyskusyjnych. Maciek przez całą sobotę znakomicie radził sobie w prowadzeniu wydarzenia.

„Miłość i szacunek” – tak brzmiało hasło wiodące jubileuszowej edycji Forum Tato.Net. Te dwa słowa wybrano nieprzypadkowo – ideę tegorocznego spotkania opisał już na wstępie Dariusz Cupiał:

– Nie przechodzi nam przez gardło słowo miłość. Ja od swojego taty słyszałem „kocham Cię” tylko raz. Powiedział wtedy: „Córko, moi synowie – dla każdego z Was mam specjalne miejsce w swoim sercu”. Te słowa niosą mnie do dziś. „Szacunek” – to również słowo do odzyskania. Nie zgadzam się ze sformułowaniem, że ojciec na szacunek musi sobie zasłużyć. Tak samo jak nie zgadzam się ze zdaniem, że dziecko jakoś powinno jakoś zasłużyć na miłość.

Patronat nad wydarzeniem objął Prezydent RP Andrzej Duda. Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP, Andrzej Dera odczytał list, w którym Głowa Państwa dała wyraz przeświadczeniu, że „odpowiedzialne rodzicielstwo jest fundamentem całego gmachu społecznego”. 

Nadszedł czas na wykłady plenarne. W pierwszym wystąpieniu prof. Kazimierz Korab zauważył, że miłość bez szacunku nie może istnieć. Wskazał również drogę rozwoju odpowiedzialnego ojca, który nie jest ani wycofanym pantoflarzem („kapciowym”), ani egoistycznym agresorem. Odwołał się przy tym do kulturowego wzoru rycerza, który nie wpada w te niebezpieczne skrajności.

Miłość męska to miłość oparta na szacunku. (…) Szacunek określam przede wszystkim przez godność, przez wartość. „Szacuję” ile co jest warte. (…) Dla mnie, największym zaskoczeniem mojego życia jest fakt, że miłość i szacunek rosną z biegiem czasu. (…) Mężczyźni! Powróćcie do szacunku! Warunku męskiej i odpowiedzialnej miłości, na który czekają Wasze żony i dzieci!

 Kolejny prelegent, tata, maratończyk i storyteller, Krzysztof Filarski, dzielił się doświadczeniami przekraczania samego siebie, a także ciekawie opisał różnicę między szacunkiem i podziwem:

– Kiedy biegniesz maraton, zasługujesz na podziw. Ludzie biją Ci brawo. Ale żeby przebiec maraton trzeba wcześniej przebiec około 1000 kilometrów na treningach. Wtedy nikt nie bije Ci braw, nikt Cię nie wspiera. Najczęściej jest to trening samotny. Podobnie jest w ojcostwie. Podziw to rzadki przebłysk w naszym życiu. Przez resztę czasu, w trakcie godzin pracy, którą wykonujemy dla rodziny, możemy zasługiwać na szacunek – od samego siebie. Czego szukasz, drogi kolego? Podziwu czy szacunku?

Grzegorz Grochowski, autor piosenki „Bóg kocha mnie, takim, jaki jestem”, wezwał ojców do zdrowej, pożytecznej akceptacji samego siebie. Jego słowa mogą być pomocne dla wszystkich ojców-perfekcjonistów oraz tych, którzy wciąż oskarżają się o bycie nie dość dobrym tatą.

Samoakceptacji nie uzyskuje się raz na zawsze – to permanentna, ponawiana decyzja. Chodzi o uznanie, że nie jestem swoim własnym wrogiem. (…) Dobrze, że jesteśmy, tacy jacy jesteśmy. (…) Chodzi o przejście od stanu człowieka rozdartego, który walczy ze sobą, do stanu człowieka, który jest zintegrowany.

Kolejny punkt programu – „męskie rozmowy o ojcostwie” – okazały się niezwykłą, międzypokoleniową wymianą doświadczeń. Wśród uczestników tej debaty znaleźli się: Michał Bator (koordynator szkoleń Tato.Net), poseł Robert Telus – ojciec dziesięciorga dzieci (dla pięciu z nich jest ojcem zastępczym), Krystian Hanke (dziennikarz Radiowej Trójki) i wreszcie Andrzej Pilecki, syn legendarnego rotmistrza Witolda Pileckiego. Rozmowę animował Dariusz Cupiał.

Oto wybrane wypowiedzi panelistów.

Michał Bator: Mój ojciec był nieobecny fizycznie, chociaż część roku spędzał w domu. Jest z zawodu muzykiem. Ta nieobecność fizyczna była nieobecnością psychiczną, emocjonalną i duchową zarazem. (…) Poczułem potrzebę, żeby z nim o tym porozmawiać. (…) Zrobiłem scenariusz takiej trzydziestosekundowej rozmowy. Podszedłem do niego i powiedziałem: „Dziękuję Ci za to, ale tego mi brakowało”. Ken Canfield opisuje to w książce „Serce Ojca” – „ojciec jako fundament”. Zobaczyłem, że usprawiedliwiam się i buduję swoje ojcostwo na negacji ojcostwa mojego ojca. Chcę być najlepszym ojcem na świecie z nieczystą intencją: żeby pokazać, że jestem lepszy od Ciebie. To bardzo wpływało na moje ojcostwo – byłem wobec siebie bardzo wymagający i nie miałem dla siebie szacunku. Uważałem, że generalnie jestem kiepski. Warsztaty Tato.Net zainspirowały mnie do tego, aby zbudować relację ze swoim ojcem. Już dwa razy wyjechaliśmy razem na weekend. W tym momencie mam lepszą relację z ojcem niż z matką, co do niedawna wydawało mi się niemożliwe. Czuję się teraz jak przyjaciel mojego ojca – jesteśmy dwójką dorosłych ludzi, którzy mogą się wspierać.

Głos zabrał również Robert Telus, który na Forum Tato.Net przyjechał w tradycyjnym stroju opoczyńskim. W swojej wypowiedzi dał wyraz przywiązaniu do lokalnego dziedzictwa:

W domu bardzo często rozmawiamy gwarą. Podkreślam, że musimy tę gwarę znać. Dlaczego? To również nasza tożsamość i nasze korzenie, których nie damy sobie wyrwać. Oczywiście musimy się posługiwać językiem czysto polskim, ale nie możemy zapominać o małej, lokalnej tożsamości.

Krystian Hanke, dobrze znany słuchaczom Polskiego Radia: Rozmawiajcie ze swoimi dziećmi. Zobaczycie, że będzie taki moment, gdy zatęsknicie za „Tato, a dlaczego?”, „Tato, a po co?”, „Tato, a to prawda, że…?”. Czasem nas to denerwuje, jesteśmy zmęczeni, nie mamy czasu odpowiadać, ale przyjdzie moment, gdy za tym zatęsknimy. Wykorzystujcie każdą możliwą chwilę, by rozmawiać. (…) Zapisujcie, co one mówią. To coś, do czego będziecie chcieli wracać, do czego oni sami będą chcieli wracać. (…) Słuchajcie, rozmawiajcie, odpowiadajcie na pytania, bo kiedyś pójdą do wujka Google’a. Wujek Google im odpowie, niekoniecznie tak jak byśmy chcieli. Wujek Google zna odpowiedź na wszystkie pytania – dzieci to wiedzą. Lepiej, żeby zapytały nas. To jest droga rodzicielstwa, którą ja przyjąłem i którą serdecznie Wam polecam.

Przy tej okazji warto polecić „Odklejki” –  facebookowy projekt Krystiana Hankego, w ramach którego kolekcjonuje dziecięce cytaty.

Wielu uczestników Forum Tato.Net czekało na słowa Andrzeja Pileckiego. Dariusz Cupiał przywołał swoją rozmowę z Zofią, córką rotmistrza i siostrą Andrzeja, która wyznała, że choć znała ojca tylko przez kilka lat, w tym czasie otrzymała tyle miłości, że do dziś czerpie z tego siłę. Niezwykłym przykładem ojcowskiej troski są również listy Witolda Pileckiego do swoich dzieci.

Andrzej Pilecki: To, co tata mi zostawił, to, co zakodował w mojej świadomości, bardzo mi się przydaje do dziś. Przez całe moje życie zastanawiałem się, jak on postąpiłby w sytuacji, w jakiej ja się znalazłem. Niestety tylko przez 7 lat byliśmy razem. Rozłąka nastąpiła w chwili wybuchu drugiej wojny światowej. (…) Mama pracowała w szkole, tam spędzała dużą część dnia. A ojciec zaczynał dzień z nami. Mieliśmy dryl wojskowy. Jedno z nas składało meldunek. Po wykonaniu takich czynności jak modlitwa, mycie zębów, ścielenie łóżek, jedno z nas podchodziło do ojca i meldowało: „Kochany tatusiu, melduję, że wszystko jest w porządku”.

Przy tej okazji Andrzej Pilecki odebrał szczególne wyróżnienie – honorową statuetkę MAX przyznaną pośmiertnie jego ojcu – rotmistrzowi Witoldowi Pileckiemu, za „ojcowski heroizm w obszarze wychowania dzieci do wartości poprzez przykład własnego życia”.

Ponad sześćset osób nagrodziło Pana Andrzeja Pileckiego oraz Jego ojca długą, donośną owacją na stojąco. Był to jeden z najbardziej wzruszających momentów w historii organizowanych co roku Forów Tato.Net.

 

Jednym z ciekawych punktów programu X Forum Tato.Net okazała się również debata na temat nowych technologii i ich wpływu na dzieci. Jaka jest rola ojca w kontekście tego wyzwania? W debacie uczestniczyli doświadczeni ojcowie a jednocześnie znakomici specjaliści: Artur Józefiak, Janusz Wardak, Maciej „Zuch” Mazurek oraz  Maciej Mazurkiewicz. W roli moderatora wystąpił Waldemar Maniewski, dziennikarz Radia Zet.

Janusz Wardak: Nie spotkałem się nigdy, a znam naprawdę wiele rodzin, z głosem „Jaka szkoda, że tak późno kupiliśmy dziecku smartfona!”. Natomiast niedawno słyszałem głos, który nie jest odosobniony: „Nasze życie rodzinne dzieli się na «przed smartfonami» i «po smartfonach»”. Z całą pewnością trzeba być tu rozsądnym. Pomysł, że teraz odetniemy dzieci i będą w bezpiecznej bańce, to fikcja. Jeśli dziecko bardzo będzie chciało korzystać nie tylko z internetu, ale też ze złych treści w internecie, to znajdzie sposób, żeby do tych treści dotrzeć. Pierwszoplanowa jest dobra relacja z dzieckiem i tłumaczenie dzieciom naszych decyzji, na przykład dotyczących dostępności lub niedostępności smarfonów, ograniczeniach w grach i serwisach społecznościowych, tak, żeby one, mimo wewnętrznych oporów, akceptowały to. Nie jesteśmy w stanie, moim zdaniem, wygrać wojny o media – „ja stawiam na swoim, nic mnie nie obchodzi co ty myślisz, będzie po mojemu – nie będziesz grał!”. To jest moim zdaniem postawa skazana na porażkę. 

Maciej „Zuch” Mazurek, znany bloger, podkreślał, że bardzo potrzebujemy zdrowych zasad, które regulują również kwestie związane z technologiami. Zwrócił również uwagę na przyjęcie odpowiedniej perspektywy, która nie zwalniałaby nas z odpowiedzialności za domowe więzi.

Trzeba sobie zadać pytanie: czy to smartfony, tablety, lapotopy, media społecznościowe, internet są przyczyną problemów w rodzinie, czy raczej skutkiem tych problemów, które już są? (…) Bardzo często smarfony, komputery – są po prostu ucieczką. (…) Jeśli w domu są relacje, smarfon nie jest takim zagrożeniem.

Artur Józefiak, szef zespołu bezpieczeństwa cyfrowego w Accenture oraz tata piątki dzieci scharakteryzował pokolenie „millenialsów”, z którym ma do czynienia na co dzień w pracy. To ludzie, dla których internet stał się zupełnie naturalnym środowiskiem, w którym po prostu żyją.

W momencie, kiedy trzeba coś wypracować, nie są nawykli do długoterminowego działania i stawiania czoła przeciwnościom. Internet jest dla nich Bogiem. Media społecznościowe są dla nich Bogiem. Wyszukiwarki internetowe nas profilują, więc udzielają nam odpowiedzi, które najchętniej byśmy chcieli usłyszeć, a oni niestety w to wierzą.

Maciej Mazurkiewicz, prezes innowacyjnego startupu, człowiek doskonale znający zagadnienie nowych technologii:

Amerykanie policzyli, ile czasu spędza w swoim smarfonie nastolatek. 10 tysięcy godzin. Jak wiemy, 10 tysięcy godzin to jest czas potrzebny, żeby zostać mistrzem w dowolnie wybranej przez siebie dziedzinie. W Anglii badano, kiedy nasze dziecko czuje opór, aby podejść do nas i z nami porozmawiać. (…) Jeśli trzymamy w ręku smartfon, dziecko boi się podejść, bo uważa, że tata lub mama są zajęci. (…) Kluczem są zasady, to co wprowadzamy w rodzinie. (…) Czy w czasie posiłku nasze dzieci mają ręce na stole, czy pod stołem? Jeśli pod stołem, to pewnie wysyłają SMS-y. Inny test – co robimy, gdy dzwoni telefon w czasie posiłku? Co wtedy robisz?

Po raz kolejny okazało się, że temat technologii jest szalenie ważny dla wielu ojców. Podczas debaty mieliśmy okazję usłyszeć wiele ciekawych głosów. Pojawiały się niewielkie różnice zdań jeśli chodzi o konkretne rozwiązania, jednak dla wszystkich ojców było jasne, że technologia jest jednym z kluczowych wyzwań współczesnych ojców.

Po debacie nadszedł czas na przerwę, czyli Tato.Sferę, a więc kuluarowe rozmowy przy kawie.

Kolejny punkt programu to druga seria wykładów plenarnych. Zainaugurował ją Paweł Sopkowski, pionier polskiego coachingu i mentoringu, przedsiębiorca od 25 lat i oczywiście tata.

Możemy koncentrować się albo na wynikach działań naszych dzieci albo na tym, kim one są. Przychodzi dziecko po klasówce i ma dwójkę, trójkę, czwórkę lub piątkę. Albo skupimy się na tej ocenie, albo na tym, kim to dziecko jest, że dostało dwójkę, trójkę, czwórkę lub piątkę. (…) „Ojciec-coach” to jest taki ojciec, który potrafi dostrzegać wyniki, ale potrafi też pomóc dziecku zrozumieć, kim ono jest. (…) Na samym końcu naszym celem jest samodzielność. Na czym polega samodzielność? Na tym, że dziecko potrafi samemu „nawigować się” w dorosłym życiu.

 Kolejnym mówca, Shane Barkley, uczestniczył w poprzednich edycjach Forum Tato.Net. Jest tatą trzech córek, doradcą finansowym, prezes organizacji „Savvy Dads”. W tym roku przygotował wykład o aktywnym słuchaniu, które jest jedną z kluczowych umiejętności potrzebnych w rodzinie. Na początku swojego wystąpienia Shane przekazał specjalne pozdrowienia od dr Kena Canfielda – wielkiego przyjaciela Inicjatywy Tato.Net.

– Planujecie wakacje, czy po prostu wsiadacie do samochodu i jedziecie przed siebie? Oczywiście zawsze planujemy cel. Właśnie to chciałbym zrobić: naszkicować pewien cel. Jaki jest cel rozmowy, którą macie ze sobą przeprowadzić? Czy żona chce, abyś po prosu słuchał, czy chce usłyszeć Twoje zdanie? (…) Jeden ze sposobów, dzięki któremu możemy przyjąć na siebie rolę przywódcy, polega na byciu dobrym słuchaczem. Aktywne słuchanie sprowadza się do tego, żeby najpierw dobrze zrozumieć żonę, a potem samemu być dobrze zrozumianym.

Shane opowiedział o sześciu narzędziach aktywnego słuchania. Na finał zachęcił wszystkich uczestników do złożenia zobowiązania bycia lepszym słuchaczem i bardziej zaangażowanym ojcem.

Kolejny mówca zmierzył się z  ciekawym i ważnym pytaniem: „Dlaczego mężczyzna w domu bywa bezradny, choć w pracy nigdy do tego nie dopuszcza?”. Janusz Wardak, niezwykle doświadczony tata dziesięciorga dzieci, zauważył, że zbyt rzadko wykorzystujemy nasze zawodowe umiejętności w domu.

Powinniśmy wykorzystywać nasze kompetencje zawodowe w życiu rodzinnym jako ojcowie. (…) Nastąpiło zupełne rozłączenie pracy i domu i dzieci nie widzą ojców pracujących. Co widzą dzieci? Tata wraca i odpoczywa. (…) Od wielu mężczyzn słyszałem: „od kiedy zostałem ojcem, jestem lepszym szefem”. (…) Niektórzy z nas budują autostrady czy systemy informatyczne, ale wielkim projektem pod tytułem „wyjazd na wakacje” zarządza żona, a tata nawet nie czeka łaskawie, tylko się denerwuje, dlaczego to tak długo trwa, bo on już chciałby jechać. A przecież to jest projekt, którym można zarządzać.

Mówca podkreślił, że nie ma powodów, aby rezygnować w życiu domowym z umiejętności w takich obszarach jak negocjacje, zasady komunikacji, praca zespołowa, delegowanie zadań, zarządzanie projektami, zarządzanie finansami, czy myślenie strategiczne. Zwrócił również uwagę, jak ważny jest autorytet ojca w dziedzinie technologii cyfrowych – ojciec, który „rządzi” w domu pilotem i hasłem administratora w komputerze, zyskuje autorytet. Jeśli to dzieci rządzą domową technologią, a tata się wycofuje, może spotkać się nawet z pogardą.

Po wystąpieniu Janusza Wardaka nadszedł czas na drugą rozmowę panelową, czyli „męskie rozmowy o ojcostwie”. W rozmowie udział wzięli Andrzej Twarowski, Łukasz Wachowski, Zbigniew Masewicz oraz Jurij Mamus. Rozmowę animował Dariusz Cupiał.

Część teoretyczna, dawka wiedzy, jest już za nami. Teraz pytanie, jak tę wiedzę przekuwamy na praktyczne kroki do działania. Czas na działanie, tato!

Oto kilka wybranych głosów:

Jurij Mamus: Gdy mówię o sobie „tato”, przypominam sobie, że również jestem synem wobec mojego ojca. Ilekroć oczekuję szacunku do mnie ze strony moich dzieci, pytam siebie, czy ja sam szanuję swojego ojca?

Andrzej Twarowski: Mam dziewięcioro dzieci. Jedną rzecz mogę powiedzieć: ojcostwa trzeba się nauczyć. (…) Na pewno nie jestem doskonałym rodzicem (…) Polecam każdemu z was: niezależnie od tego, ile macie dzieci, wyjeździe sami ze wszystkimi. To najlepsza lekcja dla ojcostwa i szacunku dla tego, co robi żona.

Zbigniew Masewicz: Obiecałem każdemu dziecku, że jak skończy szkołę średnią lub studia, wybierzemy się na wyprawę życia. (…) Najstarsza córka wymyśliła, że „tylko” Rysy chce zdobyć. Wybraliśmy się i nie zdobyliśmy, zrezygnowała może 75 metrów przed końcem – pogoda się zepsuła. (…) Postanowiłem jej posłuchać. Zeszliśmy i powiedziała: „Wiesz tato, najważniejsze, że byliśmy razem”.

Łukasz Wachowski: Kochanie przez czytanie – jestem orędownikiem czytania dzieciom. (…) Przez czytanie pokazujemy dzieciom, że są dla nas ważne – nie da się czytać, nie poświęcając czasu.

Po inspirującej rozmowie nadszedł czas na emocje związane z loterią – każdy uczestnik Forum Tato.Net, który kupił los miał szansę wygrać jeden z sześciu voucherów na wycieczkę zorganizowaną przez sponsora – biuro podróży Student Travel. Pięciu szczęśliwców otrzymało voucher o wartości 1000 złotych, a posiadacz najcenniejszego losu otrzymał voucher o wartości aż 2000 złotych.

Na finał intensywnej soboty mieliśmy okazję usłyszeć kilka głosów ojców z takich państw jak Niemcy, Litwa, Wielka Brytania, Kanada, USA. Mocno wybrzmiał apel o anglojęzyczną i niemieckojęzyczną wersję portalu tato.net – wsparcie dla ojców w krajach zachodnich jest bardzo potrzebne!

W X Międzynarodowym Forum Tato.Net wzięło udział około 600 ojców z całej Polski i świata. Przed nami kolejne wydarzenia. Krajowe Forum Tato.Net “Miłość i Szacunek” (edycja wiosenna) odbędzie się 06.04.2019 r. w Zabrzu. Z kolei data XI Międzynarodowego Forum Tato.Net, które odbędzie się w Warszawie, została wyznaczona na  16.11.2019 r.