Bądź mentorem dla swojego dziecka – tak wiele was łączy

  • Dodano: 23 czerwiec 2016

Nie ma chyba rzeczy, która sprawiłaby większą radość, niż oglądanie przyszłego złotego medalisty olimpijskiego, gdy uczy się pływać, obserwowanie przyszłej stypendystki Oxfordu podczas jej drogi do przedszkola lub podziwianie, jak przyszły biznesmen zarabia swoje pierwsze pieniądze na stoisku z lemoniadą.

Każda nowa czynność, w jaką angażują się dzieci, to przełomowy moment, wkroczenie na nowy teren, który musi być poznany i odkryty. Okres wczesnoszkolny to czas, kiedy dziecko czuje potrzebę dzielenia się swoimi małymi osiągnięciami z ojcem. Przyszły złoty medalista chce pochwalić się przed tatą, jak umie pływać na plecach. Przyszła stypendystka spieszy do domu, aby pokazać tacie, że faktycznie trzy plus dwa równa się pięć. Przyszły biznesmen dopytuje się, dlaczego złotówka to mniej niż dwa złote, skoro widać, że złotówka jest większa.

Te chwile sprawiają ogromną satysfakcję – to krótkotrwałe nagrody. Długotrwała nagroda to świadomość, że te momenty to dopiero początek czegoś o dużo większym znaczeniu. W okresie szkolnym dzieci uczą się reguł życia. Dzięki aktywnemu uczestnictwu w tym procesie jako ojcowie możemy pozytywnie wpływać na to, jak będzie kształtowała się przyszłość naszych dzieci.

W momencie, kiedy twoje dzieci starają się zrozumieć świat, próbujesz się uporać z rzeczywistością ludzi dorosłych. Jeśli tylko dobrze się przyjrzysz, to zauważysz, że jest wiele punktów wspólnych między tobą a twoim dzieckiem. Oboje próbujecie złapać nowy rytm. Duża część uwagi dziecka jest poświęcona edukacji szkolnej i rozwijaniu nowych umiejętności. Analogicznie, ojcowie oddają się swojej karierze, doskonaleniu umiejętności zawodowych lub rozwijaniu nowego interesu.

Między sytuacją twoją a dziecka może być więcej podobieństw, niż ci się wydaje. W zasadzie pracujecie nad podobnymi zadaniami, mimo że mogą one dotyczyć różnych spraw. Wyzwaniem dla ciebie jest odnalezienie punktów wspólnych życia twojego i twojego dziecka. Chodzi o pewność, że wzrastacie razem, a nie osobno. Poszukaj tych podobieństw i wykorzystaj je, żeby umocnić więź z synem czy córką. Zagadnij: „Poznałem dziś nowego kolegę” albo: „Mam przygotować duży projekt na następny tydzień, ale muszę zacząć pracować nad nim już dziś. To jest coś podobnego do recenzji, którą masz napisać do szkoły”.

Punkty styczne widać wtedy, kiedy dzieci zaczynają prosić ojców o radę w drobnych kwestiach, kiedy chcą dzielić się tym, czego się nauczyły, i kiedy oczekują wyrazów uznania za swoje osiągnięcia. Pamiętaj, czy chcesz, czy nie, jesteś mentorem dla swoich dzieci. Nie przerażaj się jednak. Nie gardź tymi momentami, kiedy nawet coś niewielkiego się rozpoczyna. To bardzo ważny okres w życiu twojego dziecka. Z żołędzi kiedyś wyrosną wielkie dęby. Dzieci z pierwszej klasy – z ojcami, którzy je wspierają – mogą wyrosnąć na dorosłych najwyższej klasy. Na pewno podołasz temu zadaniu. Jesteś do tego stworzony.

Ken Canfield, Wspólne odkrywanie świata (fragment)

Książka dostępna jest w TatoSklepie.

Możesz być zainteresowany również...