3 wskaźniki ojcowskiego zaangażowania – sprawdź, czy je stosujesz

  • 29/12/2017

Pytaj, jak chcą spędzać z Tobą czas

Wracam do domu po moim pierwszym warsztacie dla ojców – „7 sekretów efektywnego ojcostwa” i z zadowoleniem informuję żonę i dwójkę moich dzieci, że w czasie zajęć postanowiłem, że zarezerwuję dla każdego z nich „czas na wyłączność”, takie minimum dwie godziny tylko ze mną, robiąc wszystko, co sobie wymyślą.

Zapytałem moją córkę, jak chciałaby taki czas spędzić i wymienieniu kilku możliwości typu: kino, spacer, basen, wyjście do kawiarni. Po krótkim namyśle odpowiedziała mi, że chciałaby się przez tyle czasu do mnie przytulać. Młodszemu od niej Jasiowi pomysł się spodobał i zapowiedział, że też będzie się przytulał.

Myśląc o czasie spędzanym z moimi dziećmi, często chcę wymyśleć coś dla nich atrakcyjnego, a jak się okazuje one potrzebują i oczekują przede wszystkim bycia z nimi, poświęcenia uwagi i czasu. Uwaga i czas – to jest podstawowy wskaźnik ojcowskiego zaangażowania. Jak jeszcze wyraża się zaangażowanie taty w życie swoich dzieci?

Przyznaj się

Wymienione w książce „7 sekretów efektywnych ojców” Kena Canfielda przyznawanie się do swojego dziecka, jako wyróżnik oddania i zaangażowania na pierwszy „rzut oka” wydawało mi się takie „amerykańskie” i zupełnie niepotrzebne. Potem przypomniałem sobie, jak moje własne dzieci potrafią nagle zapytać „Jesteś moim tatusiem, tak?” albo kłócić się między sobą, czyim tatą jestem. Więc dzieci potrzebują takiego potwierdzenia, a ja mogę im je dać, nie czekając na ich pytania.

Planujesz? Nie zapominaj o działaniu

Kolejna sprawa to praktyczne działanie. O ile jestem dobry w planowaniu, wyznaczaniu celów, to zdecydowanie trudniej jest mi te plany i cele realizować. A jest to bardzo ważne, bo właśnie w działaniu poznajemy się i budujemy relację z dzieckiem.

Bądź z nimi codziennie

Najbardziej chyba odnajduję się w trzecim wyróżniku oddania i zaangażowania, jakim jest aktywne włączanie się w codzienne sprawy, by wypełnić swoje ojcowskie zobowiązanie. Jestem z dziećmi od samego początku, byłem przy ich narodzinach, a jeszcze przed nimi czytałem im, kiedy były jeszcze „w brzuchu” mamy. Potem dzieliłem z żoną rodzicielskie obowiązki od przewijania, ubierania, kąpania, po karmienie, kiedy jadły już coś więcej niż mleko matki. Dzisiaj jemy razem śniadanie, mamy czas na naukę i zabawę, potem kolacja, kąpiel, modlitwa i czytanie na dobranoc. Blisko mi jest do stwierdzenia zawartego w rozdziale „7 sekretów efektywnych ojców” poświęconemu zaangażowaniu, że „Poziom ojcowskiego oddania i zaangażowania mierzymy poprzez codzienne, drobne wydarzenia.”

Pamiętam, jak mojej córce ruszał się i miał wypaść po raz pierwszy mleczny ząb. Na pytanie, jak chciałaby uczcić to ważne wydarzenie, dość szybko odpowiedziała, że chce śniadanie do łóżka, oczywiście zrobione i przyniesione przez tatę.

Łukasz Wachowski

Przeczytałeś? Działaj:

  1. Zobacz czy i jak realizujesz wymienione powyżej elementy ojcowskiego zaangażowania.
  2. Wybierz jeden z nich, w którym czujesz się najlepiej, który najbardziej do Ciebie pasuje.
  3. Zaplanuj jedno konkretne działanie, które wykonasz wy wzmocnić ten najlepszy obszar.
Redakcja Tato.Net

Autor

Redakcja Tato.Net

Zaangażowane ojcostwo znacząco wpływa na zmniejszenie przestępczości.

Współfinansowane ze środków ministerstwa